Karol Świderski, który przez lata występował za granicą, wrócił do Polski i został zawodnikiem Widzewa Łódź. W rozmowie z Goal.pl reprezentant Polski opowiedział o kulisach transferu, życiu w Grecji i MLS, swoim największym piłkarskim rozczarowaniu oraz planach związanych z reprezentacją.
Po wielu latach spędzonych poza krajem Świderski ponownie zagra w Polsce. W wywiadzie dla Goal.pl zdradził szczegóły przenosin, przedstawił swoje cele na najbliższe lata i wyjaśnił, dlaczego zdecydował się dołączyć do projektu Widzewa Łódź.
Napastnik wspominał również występy w Serie A, MLS i lidze greckiej. Nie ukrywał, że w pewnym momencie kariery odczuwał rozczarowanie i że kontuzje mogły zahamować jego rozwój.
W rozmowie poruszono także temat reprezentacji Polski. Świderski odniósł się do przejścia Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire, ocenił szanse Biało-Czerwonych w Lidze Narodów i wrócił wspomnieniami do bolesnej porażki ze Szwecją.
Karol Świderski z sentymentem wspomina pobyt w Grecji.
Łukasz Pawlik (Goal.pl): Miałeś bardzo bogatą zagraniczną karierę – grałeś w PAOK-u, Charlotte FC, Hellasie Verona (na wypożyczeniu) i Panathinaikosie. Który okres wspominasz najlepiej i dlaczego?
Karol Świderski (Widzew Łódź): „Większość mojej zagranicznej kariery spędziłem w Grecji, w PAOK-u i Panathinaikosie. To miejsce, które stało się moim drugim domem, dlatego właśnie ten etap będę wspominał najcieplej. Zarówno Saloniki, jak i Ateny były dla mnie wspaniałymi miejscami do życia. Glyfada w Atenach czy same Saloniki to świetne lokalizacje do zamieszkania i z czystym sumieniem mogę je polecić każdemu. Z tego względu właśnie ten okres kariery pozostanie dla mnie najpiękniejszym wspomnieniem.”
