Widzew Łódź był bardzo bliski pozyskania utalentowanego chorwackiego skrzydłowego Marina Sotička podczas letniego okna transferowego. Przez pewien czas wydawało się, że 20-letni zawodnik zasili zespół prowadzony przez Aleksandara Vukovicia i wzmocni ofensywę łodzian.
Negocjacje pomiędzy Widzewem a piłkarzem były na zaawansowanym etapie, co dawało kibicom nadzieję na szybkie sfinalizowanie transferu. Wszystko wskazywało na to, że Chorwat wkrótce dołączy do drużyny z Łodzi.
Ostatecznie rozmowy zakończyły się jednak niepowodzeniem. Strony nie zdołały osiągnąć ostatecznego porozumienia, przez co transfer nie doszedł do skutku.
W efekcie Sotiček nie zagra w PKO BP Ekstraklasie. Zamiast przenieść się do Polski, zdecydował się kontynuować swoją karierę w innym klubie.
FC Basel oficjalnie wypożyczyło młodego Chorwata do Hajduka Split. Ten ruch ma zapewnić mu regularną grę oraz dalszy rozwój, podczas gdy nadal pozostanie zawodnikiem szwajcarskiego klubu.
Dla Widzewa Łódź fiasko tego transferu oznacza konieczność poszukiwania innych wzmocnień przed zakończeniem okna transferowego. Klub nadal będzie chciał zwiększyć rywalizację na skrzydłach i wzmocnić siłę ofensywną zespołu.
Choć nieudane negocjacje mogą rozczarować kibiców, dział sportowy Widzewa z pewnością będzie kontynuował poszukiwania zawodników, którzy wpiszą się w wizję trenera Aleksandara Vukovicia.
Transfer Marina Sotička do Hajduka Split kończy jedną z najgłośniejszych sag transferowych Widzewa tego lata. Chorwacki skrzydłowy rozpoczyna nowy etap kariery w ojczyźnie, a łódzki klub skupia się na kolejnych celach transferowych.
