Mateusz Stolarski w ostatnich latach zrobił bardzo dobre wrażenie jako trener Motoru Lublin. Szkoleniowiec przez ponad dwa lata pracował w lubelskim klubie, z którym najpierw wywalczył awans do Ekstraklasy, a następnie dwukrotnie zdołał utrzymać zespół na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Był to okres, w którym jego nazwisko zaczęło być coraz częściej wymieniane w kontekście interesujących młodych trenerów na polskim rynku.
Stolarski rozstał się z Motorem po zakończeniu poprzedniego sezonu. Jego odejście nie oznaczało jednak długiej przerwy od pracy. Szkoleniowiec szybko znalazł się w kręgu zainteresowania innych klubów, a jednym z najpoważniejszych kierunków okazał się Widzew Łódź.
Łódzki klub niedawno zakończył współpracę z Aleksandarem Vukoviciem i rozpoczął poszukiwania jego następcy. Wśród kandydatów pojawiło się właśnie nazwisko Stolarskiego, który ma objąć zespół i rozpocząć kolejny etap swojej trenerskiej kariery.
Co ciekawe, jego dotychczasowe osiągnięcia sprawiają, że można porównać go z trenerami pracującymi w Premier League. Oczywiście skala klubów, budżetów i doświadczenia jest zupełnie inna, ale droga Stolarskiego pokazuje, że młody polski szkoleniowiec ma już konkretne argumenty, którymi może się pochwalić.
Dziennikarz Roman Kołtoń pozytywnie ocenia potencjalny wybór Widzewa. Jego zdaniem Stolarski może być odpowiednim człowiekiem do przejęcia łódzkiego zespołu i wykorzystania możliwości, jakie daje mu praca w jednym z najbardziej wymagających środowisk w polskiej piłce.
Największym atutem szkoleniowca pozostaje doświadczenie zdobyte w Motorze. Awans do Ekstraklasy, a następnie dwukrotne utrzymanie drużyny na tym poziomie pokazują, że potrafił pracować zarówno pod presją wyniku, jak i w warunkach, w których każdy sezon wiązał się z dużymi wymaganiami.
Teraz przed Stolarskim może pojawić się znacznie większe wyzwanie. Widzew ma ambitne cele, ogromne oczekiwania kibiców i zdecydowanie większą presję niż Motor. Ewentualne przejęcie łódzkiej drużyny byłoby więc dla trenera ważnym sprawdzianem jego możliwości.
Jeżeli Stolarski rzeczywiście zostanie szkoleniowcem Widzewa, będzie miał okazję udowodnić, że sukcesy osiągnięte w Lublinie nie były przypadkiem. Praca w Łodzi może stać się dla niego kolejnym krokiem w karierze i szansą na potwierdzenie, że należy do grona najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia w Polsce.
Na tym tle interesująco wygląda również jego porównanie z trenerami Premier League. Stolarski nie ma jeszcze ich doświadczenia ani dorobku, ale jego dotychczasowa droga pokazuje, że w stosunkowo krótkim czasie potrafił przejść od pracy na niższym poziomie do prowadzenia zespołu w Ekstraklasie. Teraz może stanąć przed największym wyzwaniem swojej kariery.
