Widzew Łódź II zakończył swoją przygodę z tegoroczną edycją Pucharu Polski już w pierwszej rundzie. Rezerwy łódzkiego klubu przegrały na własnym terenie z Polonią Bytom 1:2, a spotkanie przyniosło nie tylko rozczarowanie związane z odpadnięciem z rozgrywek, ale również niepokojące informacje dotyczące zdrowia jednego z najbardziej doświadczonych zawodników zespołu.
W składzie Widzewa od pierwszych minut pojawił się Marek Hanousek. 35-letni pomocnik przez długi czas był ważną postacią łódzkiego zespołu, a jego doświadczenie miało pomóc młodszym zawodnikom rezerw w rywalizacji z pierwszoligową Polonią Bytom.
Hanousek pierwotnie trafił do Widzewa w 2021 roku. Wraz z łódzkim klubem wywalczył awans do Ekstraklasy, a następnie przez kolejne sezony regularnie występował w pierwszej drużynie. Łącznie uzbierał 152 spotkania w barwach Widzewa, w których dziewięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.
Na początku tego roku pomocnik rozstał się z klubem i przeniósł się do Dukli Praga. Jego pobyt w Czechach nie trwał jednak długo. Latem zawodnik wrócił do Widzewa, tym razem dołączając do zespołu rezerw. Przed spotkaniem Pucharu Polski zdążył zaliczyć osiem występów na poziomie trzeciej ligi.
Mecz z Polonią Bytom rozpoczął w podstawowym składzie, ale nie był w stanie rozegrać pełnych 90 minut. W 73. minucie Hanousek musiał opuścić boisko z powodu urazu. Jego miejsce zajął Jakub Dryzner.
Według informacji przekazanych przez Widzewtomy.net sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że Hanousek nie był w stanie samodzielnie zejść z murawy i potrzebował pomocy kolegów z zespołu. Na tym etapie nie ma jeszcze ostatecznej diagnozy, a zawodnik ma przejść szczegółowe badania.
Trener Widzewa II Paweł Ściebura po spotkaniu wskazał jednak, że istnieje podejrzenie urazu ścięgna Achillesa. Jeśli przypuszczenia się potwierdzą, może to oznaczać dłuższą przerwę od gry dla doświadczonego pomocnika. Ostateczna ocena stanu zdrowia będzie możliwa dopiero po przeprowadzeniu odpowiednich badań.
Sam mecz nie ułożył się po myśli gospodarzy. Widzew II przegrał z Polonią Bytom 1:2, a gole dla zespołu z Bytomia zdobyli Benedik Mioč oraz Kamil Orlik. Tym samym pierwszoligowiec wywalczył awans do kolejnej rundy Pucharu Polski, a rezerwy łódzkiego klubu pożegnały się z rozgrywkami.
Dla Widzewa wtorkowe spotkanie miało więc podwójnie niekorzystny finał. Drużyna nie zdołała sprawić niespodzianki w starciu z wyżej notowanym rywalem, a dodatkowo straciła jednego z najbardziej doświadczonych zawodników. W przypadku Hanouska szczególne znaczenie będą miały wyniki badań, które powinny określić skalę urazu i długość ewentualnej przerwy.
