Widzew Łódź zdecydował się na zmianę trenera po słabym początku sezonu. Aleksandar Vuković stracił stanowisko, a jego miejsce tuż przed przerwą reprezentacyjną zajął Mateusz Stolarski. 33-letni szkoleniowiec otrzymał szansę poprowadzenia zespołu w kolejnych spotkaniach.
Stolarski zdążył jak dotąd poprowadzić Widzew w dwóch meczach. Oba zakończyły się remisami, dlatego nowy trener wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w oficjalnym spotkaniu łódzkiego zespołu. Okazuje się jednak, że jego zatrudnienie nie było pierwszym wyborem władz klubu.
Jak ujawnili Piotr Wołosik i Piotr Koźmiński na kanale Przeglądu Sportowego Onet, Widzew przed podjęciem decyzji analizował również kandydatury innych szkoleniowców. Na liście życzeń łódzkiego klubu mieli znajdować się między innymi Adrian Siemieniec oraz Jerzy Brzęczek.
Szczególnie interesująca była kandydatura Brzęczka. Były selekcjoner reprezentacji Polski miał być jednym z trenerów rozważanych przez Widzew w procesie poszukiwania następcy Vukovicia. Ostatecznie jednak doświadczony szkoleniowiec nie zdecydował się na przejęcie zespołu.
Według informacji przekazanych przez Piotra Wołosika jednym z powodów takiej decyzji miało być jego powiązanie z reprezentacją Polski. Brzęczek miał być w tamtym okresie łączony z możliwością objęcia kadry narodowej, co mogło mieć wpływ na jego decyzję dotyczącą pracy w klubie.
Drugim nazwiskiem, które miało znajdować się wyżej na liście Widzewa, był Adrian Siemieniec. Szkoleniowiec Jagiellonii Białystok od dłuższego czasu buduje swoją pozycję w polskiej piłce, dlatego jego kandydatura również miała być analizowana przez działaczy łódzkiego klubu.
Ostatecznie Widzew postawił jednak na Stolarskiego. Młody trener dostał możliwość pracy z zespołem i rozpoczął swoją przygodę od dwóch remisów. Na ocenę jego pracy przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz wiadomo, że klub rozważał wcześniej bardziej doświadczone lub wysoko cenione nazwiska.
Informacje przekazane przez Wołosika i Koźmińskiego pokazują więc, że proces wyboru nowego trenera Widzewa był szerszy, niż mogło się początkowo wydawać. Stolarski nie był pierwszym szkoleniowcem rozważanym przez klub, a na wcześniejszym etapie analizowano kandydatury Brzęczka i Siemieńca.
Decyzja o zatrudnieniu Stolarskiego oznacza rozpoczęcie nowego etapu na ławce trenerskiej Widzewa Łódź. Teraz kluczowe będzie to, jak zespół będzie prezentował się pod jego wodzą w kolejnych spotkaniach i czy młody szkoleniowiec zdoła przekonać do siebie klub oraz kibiców.
