Reprezentacja Polski nie zdołała pozytywnie zakończyć jesiennego zgrupowania. Biało-Czerwoni przegrali z Bośnią i Hercegowiną 0:1, a tym samym nie udało im się zdobyć kolejnych punktów. W całym zgrupowaniu drużyna prowadzona przez Jana Urbana wywalczyła zaledwie cztery z dwunastu możliwych punktów.
Rezultaty osiągane przez reprezentację mają znaczenie nie tylko w kontekście bieżącej sytuacji zespołu. Wyniki Ligi Narodów mogą bowiem wpłynąć na późniejsze rozstawienie Polski podczas losowania eliminacji do mistrzostw Europy. Obecnie wiele wskazuje na to, że Biało-Czerwoni mogą znaleźć się w trzecim koszyku.
Po zakończonych spotkaniach nie brakuje również indywidualnych ocen zawodników. Nie wszyscy piłkarze przekonali swoją postawą podczas jesiennego zgrupowania. Wśród zawodników, którzy zasłużyli na pozytywne opinie, można wskazać Wiktora Nowaka. Znacznie więcej zastrzeżeń pojawiło się natomiast wobec niektórych graczy defensywnych.
Szczególnie krytycznie do występów Jakuba Kiwiora podszedł Tomasz Łapiński. Były reprezentant Polski i obrońca Widzewa Łódź podzielił się swoją opinią w programie „W Kadrze”. Jego zdaniem Kiwior nie spełnił oczekiwań podczas całego zgrupowania.
– Jakub Kiwior. Dla mnie to jest ogromne rozczarowanie całego zgrupowania. Najsłabszy, najsłabszy zawodnik naszej drużyny. Najsłabsze ogniwo naszego zespołu – stwierdził Łapiński.
Były defensor zwrócił uwagę przede wszystkim na postawę reprezentacji w defensywie. Jego zdaniem właśnie ten element gry pozostawiał w ostatnich spotkaniach sporo do życzenia, a Kiwior miał być jednym z zawodników, którzy szczególnie nie przekonali go swoją dyspozycją.
– Ta drużyna ma problemy w defensywie. Kiwior jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem całego tego zgrupowania, jeśli chodzi o grę obronną – dodał 57-latek.
Nie była to jedyna sytuacja, po której defensywa reprezentacji Polski znalazła się pod ostrzałem krytyki. Jan Bednarek, który po meczu z Bośnią i Hercegowiną musiał mierzyć się z dużą liczbą uwag dotyczących gry obronnej, sprokurował rzut karny. Był to kosztowny błąd, ponieważ Bośniacy wykorzystali jedenastkę i zdobyli jedyną bramkę spotkania.
Dla Kiwiora mecz z Bośnią i Hercegowiną był 49. występem w seniorskiej reprezentacji Polski. Obrońca pozostaje również jednym z najbardziej wartościowych polskich piłkarzy na rynku. Według danych Transfermarkt jego aktualna wartość jest szacowana na 40 milionów euro.
Mimo wysokiej pozycji rynkowej oraz doświadczenia zdobywanego na arenie międzynarodowej Kiwior nie uniknął więc mocnej krytyki po ostatnich występach w narodowych barwach. Słowa Tomasza Łapińskiego pokazują, że jego dyspozycja podczas tego zgrupowania wzbudziła spore wątpliwości.
Reprezentacja Polski wraca teraz do rywalizacji po zakończeniu jesiennego zgrupowania. Przed Janem Urbanem i jego zespołem kolejne wyzwania, a jednym z najważniejszych zadań będzie poprawa gry defensywnej. W kolejnych meczach okaże się również, czy Jakub Kiwior zdoła odpowiedzieć na krytykę swoją postawą na boisku.
