Przyszłość Przemysława Wiśniewskiego w reprezentacji Polski stanęła pod znakiem zapytania po ostatnim zgrupowaniu kadry. Dziennikarz sportowy Tomasz Ćwiąkała bardzo krytycznie ocenił występ obrońcy, sugerując, że jego postawa może wpłynąć na dalsze losy zawodnika w drużynie narodowej.
Dużo emocji wzbudziła sytuacja z meczu ze Szwecją, w której Viktor Gyökeres zdobył bramkę. Po spotkaniu Wiśniewski wyjaśnił, dlaczego podjął taką decyzję w defensywie. Przedstawił również swoje spojrzenie na ustawienie zespołu i sposób bronienia w tej konkretnej sytuacji.
– Celowo go puściłem, ponieważ widziałem, że ten po prawej stronie schodzi do środka. Jako środkowemu obrońcy trudno mi od razu przestawić się na grę w linii. Od zawsze uczono mnie bronienia strefowego. We Włoszech praktycznie wszyscy grają strefą i właśnie to przyszło mi do głowy. Przy takim sposobie bronienia każdy odpowiada za swoją pozycję. Uważam, że byliśmy dobrze ustawieni, ale później wydarzyło się coś, czego nie przewidzieliśmy… – tłumaczył 28-latek, odnosząc się do akcji zakończonej golem Gyökeresa.
Wyjaśnienia reprezentanta Polski nie sprawiły jednak, że uniknął krytyki ze strony komentatorów. Tomasz Ćwiąkała uważa, że ostatnie zgrupowanie może okazać się przełomowym momentem w reprezentacyjnej karierze Wiśniewskiego. Jego zdaniem występ defensora wzbudził poważne zastrzeżenia, które mogą mieć znaczenie przy ustalaniu kolejnych powołań.
Jesienne zgrupowanie reprezentacji Polski nie przyniosło wielu powodów do optymizmu. Drużyna prowadzona przez Jana Urbana zdobyła zaledwie cztery punkty w czterech meczach Ligi Narodów. Wyniki oraz postawa poszczególnych zawodników sprawiły, że wokół kadry pojawiło się sporo pytań dotyczących jej dalszego kierunku.
Mimo rozczarowujących rezultatów i spekulacji na temat przyszłości selekcjonera Jan Urban ma pozostać na stanowisku przynajmniej do listopadowych spotkań. Reprezentację Polski czekają mecze z Rumunią i Szwecją, które będą kolejną okazją do oceny dyspozycji piłkarzy oraz podjęcia decyzji dotyczących składu.
Nie wiadomo jednak, czy w najbliższym czasie w kadrze nadal będzie miejsce dla Wiśniewskiego. Po zakończeniu zgrupowania Tomasz Ćwiąkała podsumował występy reprezentantów Polski, dzieląc zawodników na kilka kategorii w zależności od swojej oceny ich postawy.
Wśród piłkarzy umieszczonych w najniższej kategorii znalazł się właśnie Przemysław Wiśniewski. Dziennikarz opatrzył jego ocenę wymownymi słowami: „Uciekanie od odpowiedzialności. Brak charakteru”. To mocna krytyka, która pokazuje, jak negatywnie ocenił zachowanie obrońcy w analizowanej sytuacji.
Czy Wiśniewski rzeczywiście straci miejsce w reprezentacji Polski? Na ostateczną decyzję trzeba poczekać do ogłoszenia listopadowych powołań. Z jednej strony obrońca przedstawił własne wyjaśnienie sytuacji z meczu ze Szwecją, z drugiej – jego występ spotkał się z ostrą reakcją Tomasza Ćwiąkały. O tym, czy 28-latek otrzyma kolejną szansę w drużynie narodowej, zdecyduje Jan Urban.
