W kwestii rynku transferowego Widzew nie rezygnuje ze swoich ambitnych planów i nadal stawia przed sobą bardzo wysokie cele. W poprzednim roku łódzki klub był niekwestionowanym liderem transferowych polowań. Teraz na celowniku znalazł się kolejny zawodnik, za którego Widzew jest gotów zapłacić ogromne pieniądze.
Według doniesień polski klub jest skłonny wyłożyć od czterech do pięciu milionów euro za pozyskanie tego piłkarza. Media sugerują już, że jego odejście wydaje się nieuniknione.
Nazwisko Hoxha może być dobrze znane wielu kibicom w Polsce. W trakcie baraży do mistrzostw świata rozegranych na Stadionie Narodowym PGE zdobył bramkę przeciwko reprezentacji Polski.
Okazuje się, że dziennikarze i działacze z innych krajów doskonale znają stanowisko Widzewa w sprawie transferów oraz możliwości finansowe klubu. W artykule poświęconym Albańczykowi również zwrócono na to uwagę.
Czy Widzew ponownie okaże się zwycięzcą w walce o głośny transfer? Od marca 2025 roku klub należy do polskiego miliardera Robert Dobrzycki. Nie boi się on inwestować, a zarobki oferowane zawodnikom należą do najwyższych na lokalnym rynku. Według doniesień inne kluby Ekstraklasy, w tym Legia Warszawa, mają być niezadowolone z faktu, że muszą podnosić pensje swoim najlepszym piłkarzom.
W ostatnich miesiącach Widzew regularnie ustanawia kolejne rekordy wydatków. Podczas zimowego okna transferowego sezonu 2025/26 łódzki klub przeznaczył na transfery niemal 15 milionów euro, wydając więcej niż wszystkie kluby hiszpańskiej La Liga razem wzięte.
