Masłowski odchodzi z Jagiellonii Białystok. Do 30 czerwca „Duma Podlasia” ma ogłosić nazwisko następcy znanego działacza. Kto nim zostanie? Według Tomasza Kupisza, 45-latek zasugerował Piotra Kosiorowskiego. Łukasz Masłowski formalnie opuści Jagiellonię pod koniec czerwca.
„Zakończenie tej niesamowitej podróży nie było łatwą decyzją i nie została podjęta szybko. Kilka miesięcy temu lojalnie poinformowałem właścicieli klubu, że pożegnamy się po zakończeniu sezonu i że najpierw skupię się na sprawach osobistych, a następnie planuję podjąć nowe wyzwania zawodowe, aby uniknąć nieporozumień” – oświadczył ceniony działacz, który pomógł drużynie z Białegostoku zdobyć pierwsze w historii mistrzostwo kraju.
45-latek jest łączony z powrotem do Widzewa Łódź. Na razie nie podpisano żadnego kontraktu. Według Roberta Dobrzyckiego, w lipcu ma on objąć stanowisko dyrektora sportowego. Z kolei Masłowski planuje dopiero okres po letnim oknie transferowym. „Duma Podlasia” szuka nowego szefa pionu sportowego. Jednym z rozważanych kandydatów jest Piotr Kosiorowski. Okazuje się, że sam Masłowski miał go rekomendować – były pracownik Polonii Warszawa.
„Ci ludzie są ze sobą bardzo blisko. Z rekomendacji Łukasza Masłowskiego przyszedł pan Kosiorowski. Co ciekawe, minął kolejny tydzień i niewiele się zmieniło. Jagiellonia rozmawia z wieloma osobami i nadal jestem zaskoczony, że nie podjęto konkretnej decyzji” – powiedział Tomasz Kupisz na kanale Meczyki.pl. Dodał również, że Grzegorz Mańkowski, który współpracował z dyrektorem Masłowskim i odpowiadał za wiele udanych transferów, nadal jest w strukturach klubu. „Dla kibiców Jagiellonii sytuacja może być nieco niepokojąca” – podkreślił.
Po nieudanej walce o awans do Ekstraklasy Kosiorowski opuścił Polonię. „Czarne Koszule” zatrudniały go od 2020 roku. Wcześniej współpracował z Masłowskim w Widzewie.
