To wyjątkowe osiągnięcie zostało wywalczone w barwach Unii Skierniewice, z którą napastnik wywalczył również dwa awanse. W rozmowie z Transfery.info opowiedział o swoich celach na nadchodzący sezon w Betclic 1. Lidze, a także wspominał swoje wcześniejsze występy w Rakowie Częstochowa i Widzewie Łódź.
Kamil Sabiłło imponuje statystykami w barwach Unii Skierniewice. Zdobył dla klubu już ponad 160 bramek. 32-letni napastnik w wywiadzie dla Transfery.info mówił nie tylko o swojej obecnej drużynie, ale także o pobytach w Lechu Poznań, Rakowie Częstochowa i Widzewie Łódź. Wspomniał również o niedawnej ofercie oraz zainteresowaniu ze strony Sandecji Nowy Sącz. Jakie cele stawia sobie na najbliższy sezon? Jak ocenia swoje dotychczasowe osiągnięcia? I czy istnieje szansa, że jeszcze kiedyś ponownie zwiąże się z Unią?
Mateusz Michałek (Transfery.info): Dla osób, które nie śledzą na co dzień Twoich występów w Unii Skierniewice, te liczby mogą robić ogromne wrażenie. Trzy tytuły króla strzelców z rzędu to niezwykłe osiągnięcie. Trudno nie nazwać Cię legendą klubu.
Kamil Sabiłło (Unia Skierniewice): Myślę, że osoby, które mnie nie znają i nie oglądają meczów Unii, mogą nie zdawać sobie z tego sprawy. Na te sukcesy zapracowała jednak cała drużyna – koledzy, z którymi przez lata grałem na boisku. Trzy tytuły króla strzelców to coś wyjątkowego. Nie nazwałbym siebie legendą, ale chciałbym zostawić po sobie trwały ślad w historii tego miasta i klubu. Cieszę się, że mogę zdobywać bramki i reprezentować jego barwy.
Wiem też, że Unia to dla mnie coś więcej niż tylko klub piłkarski. Z wielu powodów stała się bardzo ważnym miejscem w moim życiu.
