Przyszłość Leona Madeja wciąż pozostaje niewiadomą po wygaśnięciu jego kontraktu z Widzewem Łódź. Młody pomocnik tego lata próbuje przekonać do siebie kolejne kluby, biorąc udział w meczach sparingowych, jednak nadal nie znalazł nowego pracodawcy.
Piłkarską drogę w Widzewie rozpoczął po przejściu przez kolejne szczeble akademii. Zanim w 2020 roku trafił do Akademii Widzewa, rozwijał swoje umiejętności w AKS SMS Łódź. Dołączył do zespołu przygotowującego się do rywalizacji w Centralnej Lidze Juniorów U-15, jednak z powodu przerwania rozgrywek zdołał wystąpić tylko raz.
Mimo tego utrudnienia Madej systematycznie rozwijał się w strukturach klubu. W kolejnych latach reprezentował drużyny U-17 i U-19, a w pierwszej części sezonu 2023/2024 zadebiutował w rezerwach Widzewa. Szybko stał się jedną z kluczowych postaci drugiego zespołu, regularnie prezentując wysoki poziom w rozgrywkach III ligi.
Jego postępy zostały zauważone przez sztab pierwszej drużyny. Na początku 2025 roku ówczesny trener Daniel Myśliwiec zabrał go na zimowe zgrupowanie w Turcji. Po powrocie zapadła decyzja o zgłoszeniu pomocnika do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy, co było kolejnym ważnym krokiem w jego karierze.
Szans na grę w pierwszym zespole nie było jednak zbyt wiele. Na swój oficjalny debiut Madej musiał czekać aż do ostatniej kolejki poprzedniego sezonu, kiedy pojawił się na boisku w końcówce wyjazdowego meczu z Rakowem Częstochowa. Do dziś pozostaje to jego jedyny występ w oficjalnym spotkaniu pierwszej drużyny, a większość czasu spędzał w rezerwach.
Po zakończeniu sezonu zawodnik rozpoczął poszukiwania nowego klubu. Pod koniec czerwca wystąpił w barwach Stali Rzeszów w sparingu przeciwko Widzewowi Łódź na stadionie Serce Łodzi. Choć dostał szansę gry w drugiej połowie, klub z Podkarpacia ostatecznie zrezygnował z jego pozyskania.
Kolejną okazję do pokazania swoich umiejętności otrzymał w Arce Gdynia. Wystąpił w meczu kontrolnym z Olimpią Grudziądz i wpisał się na listę strzelców, dając nadzieję na podpisanie kontraktu z pierwszoligowcem.
Według najnowszych doniesień Arka Gdynia również nie planuje zakontraktować pomocnika. Oznacza to, że Madej będzie musiał kontynuować poszukiwania nowego zespołu, w którym będzie mógł regularnie występować i rozwijać swoją karierę.
Powrót do Widzewa Łódź wydaje się obecnie mało prawdopodobny. Kontrakt piłkarza wygasł, dlatego ewentualny powrót wymagałby podpisania nowej umowy, która najpewniej wiązałaby się z dalszą grą w rezerwach. Na ten moment taki scenariusz wydaje się mało realny, dlatego Leon Madej koncentruje się na znalezieniu klubu, który zapewni mu szansę na dalszy rozwój i regularne występy.
