W czwartkowy wieczór Widzew Łódź niespodziewanie poinformował o tymczasowym rozstaniu z Osmanem Bukarim. Reprezentant Ghany najbliższy sezon spędzi na wypożyczeniu w serbskiej Crvenej Zvezdzie, gdzie będzie miał szansę odbudować swoją formę i regularnie występować.
27-letni skrzydłowy trafił do Widzewa z amerykańskiego Austin FC za rekordową kwotę około 5,5 miliona euro. Transfer wzbudził ogromne oczekiwania, a wielu kibiców liczyło, że Bukari stanie się jedną z największych gwiazd PKO BP Ekstraklasy.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Ghańczyk nie zdołał spełnić pokładanych w nim nadziei. Rozegrał zaledwie osiem oficjalnych spotkań i nie zaprezentował poziomu, którego oczekiwano po rekordowym nabytku. Dodatkowo jego adaptację utrudniły problemy wizowe, przez które stracił kilka tygodni sezonu.
Mimo trudnego początku Bukari dobrze zaprezentował się podczas letniego zgrupowania Widzewa w Austrii. Był jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników i pokazał, że jest gotowy do walki o miejsce w podstawowym składzie Aleksandara Vukovicia.
Szczególnie udany był jego występ w ostatnim meczu sparingowym. Skrzydłowy zanotował dwie asysty przy obu bramkach Mariusza Fornalczyka, dając kibicom nadzieję, że w nowym sezonie odegra ważną rolę w drużynie.
Dlatego decyzja o jego odejściu była dla wielu dużym zaskoczeniem. Widzew oficjalnie potwierdził, że Bukari spędzi najbliższy sezon na wypożyczeniu w Crvenej Zvezdzie.
Dla piłkarza jest to powrót do dobrze znanego otoczenia. To właśnie w barwach serbskiego klubu wypromował się na tyle, że później przeniósł się do Austin FC za około 7 milionów euro. Teraz będzie miał kolejną okazję, aby ponownie pokazać swoje umiejętności.
Umowa pomiędzy klubami zawiera opcję wykupu po zakończeniu sezonu. Oznacza to, że jeśli Bukari przekona do siebie władze Crvenej Zvezdy, serbski klub będzie mógł zatrzymać go na stałe.
Dla Widzewa Łódź wypożyczenie kończy krótki i rozczarowujący etap współpracy z rekordowym nabytkiem. Zarówno klub, jak i sam zawodnik liczą, że ten ruch okaże się najlepszym rozwiązaniem i pozwoli Bukariemu wrócić do najwyższej formy.
