Saga transferowa z udziałem Darko Czurlinowa nabrała nieoczekiwanego zwrotu po tym, jak właściciel Pogoni Szczecin, Alex Haditaghipozyskania reprezentanta Macedonii Północnej. W swoim wpisie na platformie X wyjaśnił, jak klub zdołał sprowadzić zawodnika, mimo że ten był bardzo blisko podpisania kontraktu z Widzewem Łódź.
Przez kilka dni Widzew Łódź intensywnie pracował nad transferem Czurlinowa. Doniesienia medialne wskazywały, że skrzydłowy przygotowuje się do rozwiązania umowy z tureckim Kocaelispor, co miało otworzyć drogę do jego przeprowadzki do Łodzi.
Wraz z postępem negocjacji rosło przekonanie, że transfer zostanie dopięty. Wiele źródeł informowało, że porozumienie jest już bardzo blisko, a były zawodnik Jagiellonii Białystok wkrótce zasili szeregi Widzewa.
Sytuacja zmieniła się jednak w ostatniej chwili. Do gry wkroczyła Pogoń Szczecin, która skutecznie przekonała piłkarza do zmiany decyzji. Ostatecznie Czurlinow podpisał kontrakt z „Portowcami”, przekreślając plany Widzewa dotyczące jego pozyskania.
Cała historia przypomniała wielu kibicom wydarzenia z ubiegłego roku, gdy Antonio Čolak był o krok od dołączenia do Górnika Zabrze. Według doniesień miał nawet wykonane zdjęcia w klubowych barwach, jednak ostatecznie Legia Warszawa przejęła transfer, wywołując spore poruszenie na rynku.
Transfer Czurlinowa wyglądał bardzo podobnie. Wszystko wskazywało na to, że zawodnik trafi do jednego klubu, lecz w decydującym momencie sytuacja uległa zmianie. To kolejny dowód na to, jak nieprzewidywalne potrafią być piłkarskie negocjacje.
Alex Haditaghi postanowił później opowiedzieć o kulisach całej operacji we wpisie na platformie X. Jego relacja pozwoliła kibicom lepiej zrozumieć, w jaki sposób Pogoń Szczecin wygrała rywalizację o jednego z najbardziej pożądanych zawodników tego okna transferowego.
Na całą sytuację zareagował również właściciel Widzewa Łódź, Robert Dobrzycki, który nie przeszedł obok sprawy obojętnie. Jego komentarz dodał całej historii jeszcze więcej emocji i sprawił, że transfer stał się jednym z najgłośniejszych tematów letniego okna transferowego w Polsce.
Teraz, gdy Darko Czurlinow jest już oficjalnie piłkarzem Pogoni Szczecin, uwaga kibiców skupia się na tym, jaką rolę odegra w nowym zespole. Z kolei Widzew Łódź będzie musiał kontynuować poszukiwania wzmocnień po tym, jak stracił szansę na zakontraktowanie skrzydłowego.
Ta historia po raz kolejny pokazuje, że w świecie piłki nożnej żaden transfer nie jest pewny, dopóki nie zostanie podpisany kontrakt. Nawet najbardziej zaawansowane negocjacje mogą zakończyć się nieoczekiwanym zwrotem akcji.
