Jakub Kiwior to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich obrońców, jednak w jego piłkarskim CV brakuje występów w Ekstraklasie. 26-latek nie miał jeszcze okazji zaprezentować się na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce, choć w przeszłości istniała realna możliwość, aby właśnie tak potoczyła się jego kariera.
Ostatnim polskim klubem Kiwiora był GKS Tychy. Z zespołem tym rozstał się w 2016 roku, a później jego kariera zaczęła rozwijać się już poza granicami kraju. Z czasem obrońca zrobił kolejne kroki do przodu i znalazł się na poziomie, który sprawił, że powrót do polskiej ligi stał się coraz mniej prawdopodobnym scenariuszem.
Dziś trudno przypuszczać, aby Kiwior w najbliższej przyszłości zdecydował się na występy w Ekstraklasie. Jego kariera nabrała bowiem rozpędu poza Polską, a kolejne lata przyniosły mu doświadczenie na znacznie wyższym poziomie.
Co ciekawe, kilka lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wtedy pojawiła się konkretna możliwość sprowadzenia młodego obrońcy do jednego z klubów Ekstraklasy. Jak się okazuje, rozmowy w tej sprawie były znacznie bardziej zaawansowane, niż mogło się wówczas wydawać.
Kiwior był wtedy zawodnikiem, który dopiero budował swoją pozycję w europejskiej piłce. Nie był jeszcze nazwiskiem rozpoznawalnym na szeroką skalę, dlatego transfer do Polski mógł stanowić dla niego ważny etap w dalszym rozwoju.
Ostatecznie jednak do takiego ruchu nie doszło. Obrońca obrał inną drogę i zamiast wrócić do kraju, kontynuował zagraniczną karierę. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że decyzja ta miała ogromne znaczenie dla jego dalszych losów.
Sam fakt, że Kiwior był blisko gry w Ekstraklasie, jest dziś interesującą ciekawostką. Szczególnie biorąc pod uwagę to, jak bardzo zmieniła się jego pozycja w świecie futbolu od momentu opuszczenia GKS-u Tychy.
26-latek ma już za sobą kolejne ważne etapy kariery i doświadczenie zdobywane poza Polską. Jego historia pokazuje również, jak nieprzewidywalna potrafi być droga młodego zawodnika i jak wiele może zmienić jeden transfer podjęty w odpowiednim momencie.
Do Ekstraklasy Kiwior ostatecznie nie trafił, choć – jak wynika z dostępnych informacji – w pewnym momencie było do tego naprawdę blisko. Dziś taki scenariusz wydaje się zdecydowanie bardziej odległy, a brak występów w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej pozostaje jedną z ciekawszych niewykorzystanych możliwości w jego karierze.
