Wszystko wskazywało na to, że Marin Šotiček zostanie nowym zawodnikiem Widzewa Łódź, jednak transfer, który wydawał się niemal przesądzony, niespodziewanie upadł. To, co wyglądało na formalność, zakończyło się zmianą decyzji piłkarza, a kluczową rolę miał odegrać selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, Ivica Olić.
Widzew widział w 21-letnim skrzydłowym idealnego następcę Osmana Bukariego, który tego lata przeniósł się do Crvenej zvezdy na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. W klubie liczono, że Šotiček wzmocni ofensywę zespołu przed rozpoczęciem nowego sezonu.
Według wcześniejszych doniesień rozmowy pomiędzy Widzewem a FC Basel przebiegały bardzo pomyślnie. Transfer był już na ostatniej prostej, a kibice z niecierpliwością czekali na oficjalne potwierdzenie pozyskania utalentowanego Chorwata.
Niespodziewanie sytuacja uległa zmianie. Šotiček zaczął mieć wątpliwości, czy przeprowadzka do Polski będzie najlepszym krokiem w jego karierze. To otworzyło drogę do działania chorwackiej Rijeki, która szybko włączyła się do walki o jego podpis.
Z każdym kolejnym dniem Rijeka zyskiwała coraz większe szanse na pozyskanie zawodnika. Wszystko wskazuje na to, że perspektywa pozostania w ojczyźnie przekonała skrzydłowego do zmiany planów.
Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, ogromny wpływ na decyzję piłkarza miał Ivica Olić. Trener młodzieżowej reprezentacji Chorwacji miał osobiście skontaktować się z Šotičkiem i odradzić mu przenosiny do PKO BP Ekstraklasy.
Zdaniem Olicia pozostanie w Chorwacji zwiększy szanse zawodnika na regularne powołania do reprezentacji. Gra w Rijece miałaby ułatwić obserwację piłkarza przez sztab szkoleniowy i pomóc mu w dalszym rozwoju.
Wygląda na to, że ta rozmowa okazała się decydująca. Zamiast przenieść się do Widzewa Łódź, Šotiček jest obecnie znacznie bliżej podpisania kontraktu z Rijeką, co oznacza koniec jednego z najgłośniejszych transferowych tematów wokół łódzkiego klubu.
Choć jego dorobek w poprzednim sezonie nie był imponujący, Chorwat wciąż uchodzi za zawodnika z dużym potencjałem. W barwach FC Basel rozegrał 38 spotkań, zdobył jedną bramkę i zanotował trzy asysty. Do szwajcarskiego klubu trafił w lipcu 2024 roku z Lokomotivy Zagrzeb za kwotę 3 milionów euro.
Dla Widzewa Łódź fiasko negocjacji oznacza konieczność dalszych poszukiwań następcy Osmana Bukariego. Klub był bardzo blisko dopięcia transferu, jednak ostatecznie okoliczności sprawiły, że utalentowany skrzydłowy najprawdopodobniej będzie kontynuował swoją karierę w Chorwacji.
