Benjamin Källman w ostatnich sezonach dał się poznać jako jeden z bardziej niezawodnych napastników Ekstraklasy. Podczas trzyletniego pobytu w Cracovii fiński snajper rozegrał łącznie 101 spotkań i zdobył 33 bramki. Jego najlepszym sezonem był ostatni rok spędzony w krakowskim klubie, kiedy aż 18 razy trafiał do siatki.
Dobre występy w Polsce otworzyły mu drogę do transferu za granicę. Po wygaśnięciu kontraktu z Cracovią Källman zdecydował się na nowe wyzwanie i przeniósł się do Niemiec, gdzie podpisał umowę z Hannoverem 96. Dla 28-latka była to okazja do sprawdzenia swoich możliwości na wyższym poziomie i kontynuowania kariery poza Polską.
Transfer do Niemiec nie wpłynął negatywnie na jego skuteczność. Fiński napastnik szybko zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu i zaliczył bardzo udany debiutancki sezon w barwach Hannoveru. W 33 występach zdobył 14 bramek i zanotował jedną asystę, po raz kolejny potwierdzając, że potrafi regularnie dostarczać liczby w ofensywie.
Pomimo bardzo dobrych statystyk Källmana Hannover nie zdołał osiągnąć swojego najważniejszego celu. Niemiecki zespół zakończył sezon na czwartym miejscu, co oznaczało brak awansu do Bundesligi. W związku z tym coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące przyszłości napastnika i tego, czy wkrótce zdecyduje się on na kolejny transfer.
Biorąc pod uwagę jego formę oraz doświadczenie, Källman z pewnością nie powinien narzekać na brak zainteresowania. Jak informuje dziennikarz Piotr Koźmiński, możliwy jest nawet powrót 28-latka do Polski. Jego wcześniejsze występy w Ekstraklasie sprawiają, że jest on atrakcyjnym kandydatem dla klubów poszukujących skutecznego napastnika.
Według pojawiających się informacji aż cztery polskie kluby miały zapytać o możliwość sprowadzenia fińskiego zawodnika. Zainteresowanie Benjaminem Källmanem mają wykazywać Widzew Łódź, Korona Kielce, Raków Częstochowa oraz Wieczysta Kraków.
Dla zainteresowanych klubów problemem może być jednak cena. Udany sezon Källmana w Niemczech wpłynął na jego wartość, a Hannover nie zamierza pozwolić swojemu czołowemu napastnikowi odejść za niewielkie pieniądze.
Największą przeszkodą mogą okazać się wymagania finansowe władz Hannoveru. Według Piotra Koźmińskiego niemiecki klub miałby oczekiwać za swojego napastnika około 4 milionów euro.
Taka kwota byłaby bardzo poważną inwestycją dla każdego klubu Ekstraklasy. Choć dorobek bramkowy Källmana czyni go niezwykle interesującym zawodnikiem, wysoka cena może sprawić, że potencjalni nabywcy będą musieli dokładnie przeanalizować opłacalność takiego transferu.
Na ten moment przyszłość Fina pozostaje niepewna. Powrotu Källmana do Ekstraklasy nie można wykluczyć, jednak przy oczekiwaniach Hannoveru na poziomie 4 milionów euro zainteresowane polskie kluby będą musiały zdecydować, czy są gotowe przeznaczyć tak dużą kwotę na skutecznego napastnika.
