Przygoda Lindona Selahiego z Widzewem Łódź może wkrótce dobiec końca. 27-letni pomocnik szuka możliwości odejścia z polskiego klubu i chciałby wrócić do Chorwacji. Zainteresowanie jego osobą wykazuje Hajduk Split, jednak ewentualny transfer będzie uzależniony od spełnienia warunków finansowych postawionych przez Widzew.
Jak informuje Index.hr, łódzki klub jasno określił swoje stanowisko w sprawie przyszłości Selahiego. Jeśli Hajduk chce sprowadzić pomocnika, musi przejąć na siebie całość jego wynagrodzenia. To właśnie kwestia pensji może mieć kluczowe znaczenie dla powodzenia całej operacji.
Jeszcze niedawno wydawało się, że Selahi może stać się ważną postacią Widzewa. Pomocnik pokazywał w Polsce kilka interesujących momentów i prezentował umiejętności, które pozwalały sądzić, że w przyszłości może odegrać istotną rolę w zespole. Ostatecznie nie zdołał jednak na stałe wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie.
Jego sytuacja dodatkowo skomplikowała się na początku nowego sezonu. Selahi rozpoczął rozgrywki na ławce rezerwowych, a trener Aleksandar Vuković dał mu szansę jedynie na krótki występ w spotkaniu z Motorem Lublin. Albańczyk spędził na boisku mniej niż dziesięć minut i nie miał wystarczająco dużo czasu, aby znacząco wpłynąć na przebieg meczu.
W kolejnym spotkaniu było jeszcze gorzej. Selahi nie znalazł się w kadrze Widzewa na ligowe starcie z Wisłą Płock. Decyzja ta pokazała, że jego obecna pozycja w zespole Vukovicia jest bardzo trudna.
Sam zawodnik nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw. W wieku 27 lat chce regularnie występować, zamiast kolejny sezon spędzać głównie na ławce. Hajduk Split może zaoferować mu właśnie taką możliwość, ponieważ chorwacki klub jest zainteresowany zapewnieniem mu większej roli w drużynie.
Największym problemem nie jest jednak samo zainteresowanie zawodnika zmianą klubu. Selahi wciąż ma dwa lata ważnego kontraktu z Widzewem, a jego wynagrodzenie jest stosunkowo wysokie. To sprawia, że znalezienie odpowiedniego rozwiązania może być trudniejsze.
Agent pomocnika, Adrian Aliaj, potwierdził, że prowadzone były już rozmowy dotyczące możliwego transferu. Jak wyjaśnił, Selahi chce przede wszystkim grać więcej, a Widzew również rozważa różne możliwości związane z jego przyszłością. Hajduk miał kontaktować się z agentem kilkukrotnie, a jedną z omawianych opcji jest wypożyczenie.
Na korzyść chorwackiego klubu może działać również znajomość zawodnika z trenerem Garcią. Obaj współpracowali wcześniej w Twente, dlatego szkoleniowiec dobrze zna możliwości Selahiego. Taka znajomość może ułatwić Hajdukowi podjęcie decyzji o sprowadzeniu pomocnika.
Na ten moment stanowisko Widzewa pozostaje jednak jasne. Jeśli Hajduk chce wypożyczyć Selahiego, musi przejąć w całości jego wynagrodzenie. Okno transferowe wciąż jest otwarte, więc rozmowy mogą jeszcze przynieść rozwiązanie, ale przyszłość 27-latka w Łodzi stoi pod coraz większym znakiem zapytania.
