Widzew Łódź nie może być w pełni zadowolony z początku nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Po czterech rozegranych spotkaniach drużyna Aleksandara Vukovicia ma na koncie tylko jedno zwycięstwo, a sytuacja wokół klubu zaczyna budzić coraz więcej pytań. Swoją opinią na temat aktualnego położenia czterokrotnych mistrzów Polski podzielił się Zbigniew Boniek na kanale „Prawda Futbolu”.
W poprzednim sezonie Widzew dysponował znaczącymi środkami na wzmocnienie zespołu, jednak mimo dużych inwestycji nie udało mu się uniknąć poważnych problemów sportowych. Łodzianie przez długi czas musieli oglądać się za siebie i ostatecznie walczyli o utrzymanie w Ekstraklasie niemal do samego końca rozgrywek.
Nowa kampania miała przynieść zdecydowaną poprawę, ale pierwsze kolejki nie dały kibicom zbyt wielu powodów do optymizmu. Zespół Vukovicia rozpoczął sezon od serii spotkań, w których regularnie tracił punkty. Jedynym wyraźnym momentem przełamania było zwycięstwo 2:0 nad Jagiellonią Białystok.
Problem w tym, że nawet ten wynik nie sprawił, iż wokół Widzewa zapanowała atmosfera pełnej wiary w odbudowę drużyny. Zdaniem Bońka zwycięstwo mogło na chwilę przykryć część problemów, ale nie rozwiązało ich u podstaw.
Były prezes PZPN zwrócił uwagę przede wszystkim na skalę wewnętrznych trudności, z którymi jego zdaniem obecnie mierzy się łódzki klub. Boniek przyznał, że z dużym żalem obserwuje sytuację Widzewa i uważa, że pozytywny wynik nie zawsze jest w stanie ukryć problemy widoczne w codziennym funkcjonowaniu zespołu.
„Wydaje mi się, i mówię to z ciężkim sercem, że Widzew jest dzisiaj drużyną z tysiącem wewnętrznych problemów. Dobry wynik trochę te problemy zaciera, ale nawet po wygranej 2:0 z Jagiellonią nie było wielkiej euforii czy poczucia, że wszystko jest już w porządku. Można było wręcz wyczuć atmosferę, jaka panuje wokół zespołu. Tak to widzę. Oczywiście mogę się mylić, ale zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie” – powiedział Boniek.
Na ten moment nie ma oficjalnych informacji sugerujących, że Aleksandar Vuković miałby zostać natychmiast zwolniony. Trener pozostaje na stanowisku, jednak kolejne mecze będą miały duże znaczenie dla oceny jego pracy. Przy kolejnych stratach punktów presja może stać się zdecydowanie większa.
Widzew potrzebuje więc szybkiej reakcji i przede wszystkim stabilizacji. Wynik sportowy jest obecnie najważniejszym argumentem, który może uspokoić sytuację wokół klubu. Każde kolejne zwycięstwo może poprawić nastroje, natomiast następne niepowodzenia mogą ponownie otworzyć dyskusję na temat przyszłości szkoleniowca i całego projektu sportowego.
W piątej kolejce Ekstraklasy Widzew Łódź czeka kolejne wymagające zadanie. Zespół Vukovicia zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę i może być istotnym sprawdzianem dla łodzian, którzy będą chcieli udowodnić, że trudny początek sezonu nie oznacza powtórki problemów z poprzednich rozgrywek.
