Osman Bukari miał być jednym z najważniejszych transferów Widzewa Łódź, jednak jego pobyt w klubie szybko okazał się dużym rozczarowaniem. Reprezentant Ghany kosztował łódzki klub ponad pięć milionów, ale nie zdołał spełnić pokładanych w nim oczekiwań. W Ekstraklasie nie zdobył ani jednej bramki, a po zaledwie sześciu miesiącach został skreślony z planów zespołu.
Latem tego roku Bukari otrzymał kolejną szansę na odbudowanie swojej kariery. Zawodnik został wypożyczony do Crvenej zvezdy, czyli klubu, który znał już z wcześniejszego pobytu. Serbski zespół zdecydował się ponownie sięgnąć po 27-letniego skrzydłowego, licząc na to, że znajome środowisko pomoże mu wrócić do wysokiej formy.
Początek pobytu Bukariego w Belgradzie wyglądał obiecująco. Piłkarz szybko dostał okazję do zaprezentowania swoich umiejętności i przez pewien czas wydawało się, że transfer może okazać się dla niego bardzo korzystny. Występy Ghańczyka dawały nadzieję, że uda mu się odzyskać pewność siebie i ponownie stać się ważnym zawodnikiem.
Z czasem sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Forma Bukariego nie była już tak przekonująca jak na początku, a dodatkowym problemem okazała się zmiana na stanowisku trenera. W Crvenej zvezdzie doszło do roszady i Dejana Stankovicia zastąpił Albert Riera.
Hiszpański szkoleniowiec ma mieć zupełnie inną wizję zespołu i nie jest przekonany do dalszej współpracy z Bukarim. Według doniesień medialnych Riera nie widzi dla zawodnika Widzewa miejsca w swoim składzie, co może oznaczać kolejny bardzo trudny moment w karierze skrzydłowego.
Serbski klub ma rozważać możliwość zakończenia wypożyczenia i odesłania piłkarza z powrotem do Łodzi. Dla Widzewa byłby to jednak poważny problem, ponieważ Bukari nie spełnił oczekiwań podczas swojego pobytu w Polsce, a jego powrót oznaczałby konieczność znalezienia kolejnego rozwiązania.
Nie wiadomo jednak, czy Crvena zvezda będzie mogła po prostu zrezygnować z zawodnika. Ostateczna decyzja może zależeć od warunków zawartej wcześniej umowy oraz stanowiska wszystkich stron. W najbliższym czasie powinno się więc wyjaśnić, czy Bukari pozostanie w Belgradzie, czy ponownie będzie musiał szukać dla siebie miejsca.
Cała sytuacja jest szczególnie niekorzystna dla Ghańczyka, który jeszcze niedawno miał być jednym z najważniejszych zawodników Widzewa. Zamiast stabilizacji i regularnej gry pojawiły się kolejne problemy, a zmiana trenera w Crvenej zvezdzie może sprawić, że jego sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza.
Dla Widzewa ewentualny powrót Bukariego również nie byłby idealnym rozwiązaniem. Klub zainwestował w skrzydłowego ogromne pieniądze, oczekując od niego przede wszystkim jakości w ofensywie. Brak goli w Ekstraklasie i obecne problemy z miejscem w składzie Crvenej zvezdy sprawiają jednak, że transfer, który miał być dużym wzmocnieniem, coraz bardziej przypomina kosztowny niewypał.
Przyszłość Osmana Bukariego pozostaje zatem niepewna. Jeśli informacje o decyzji Alberta Riery się potwierdzą, reprezentant Ghany może zostać wykluczony z kolejnego projektu i ponownie stanąć przed koniecznością znalezienia nowego klubu.
