Kibice Widzewa Łódź mieli powody do optymizmu po czwartkowych informacjach przekazanych przez Sachę Tavolieriego. Według dziennikarza klub z Łodzi był blisko finalizacji transferu Dariana Malesa z BSC Young Boys.
Potencjalny transfer od początku wzbudzał spore zainteresowanie ze względu na doświadczenie oraz dotychczasową karierę zawodnika. Według wcześniejszych informacji Widzew miał zapłacić za niego około 500 tysięcy euro, co czyniło ten ruch bardzo interesującym.
25-letni pomocnik ma na koncie spore doświadczenie w szwajcarskiej ekstraklasie. Males rozegrał w niej 180 spotkań, zdobywając 26 bramek i notując 28 asyst. Statystyki te pokazują jego ofensywny potencjał.
W jego karierze znalazł się również epizod w jednym z najbardziej rozpoznawalnych klubów Europy – Interze Mediolan. Choć nie zdołał na stałe przebić się do pierwszego zespołu włoskiego giganta, pobyt w Interze pozostaje ważnym elementem jego piłkarskiego CV.
Na uwagę zasługuje również jego wcześniejsza wartość rynkowa. W najlepszym momencie kariery Transfermarkt wyceniał Malesa nawet na 5 milionów euro, co pokazuje, jak wysoko oceniano jego potencjał.
Transfer do Widzewa nie przebiega jednak obecnie zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Sacha Tavolieri informował, że w piątek zawodnik miał przejść badania medyczne przed sfinalizowaniem przeprowadzki do Łodzi.
Badania miały być jednym z ostatnich etapów przed oficjalnym dopięciem transferu. Ostatecznie jednak w piątek do zapowiadanych testów medycznych nie doszło.
Maciej Wojciechowski przekazał, że Males nie rozpoczął badań, mimo wcześniejszych informacji. Oznacza to, że transfer nie jest jeszcze przesądzony, a w sprawie pojawiło się nieoczekiwane opóźnienie.
Kibicom Widzewa pozostaje więc czekać na kolejne informacje. Darian Males nadal może trafić do Łodzi, ale brak rozpoczęcia badań medycznych sprawia, że na ten moment nie można uznać transferu za sfinalizowany.
