Arnau Ortiz przeżył w ostatnich miesiącach prawdziwą huśtawkę emocji. Najpierw razem ze Śląskiem Wrocław spadł z Ekstraklasy, a później zdecydował się na powrót do ojczyzny. Hiszpan przeniósł się do rezerw Atlético Madryt, gdzie bardzo szybko odnalazł się w nowym otoczeniu.
Występy w drugim zespole „Los Colchoneros” zrobiły duże wrażenie. Ortiz rozegrał 38 spotkań, w których zdobył 23 bramki i zanotował sześć asyst. Tak znakomite statystyki sprawiły, że otrzymał szansę podczas letniego okresu przygotowawczego z pierwszą drużyną Atlético.
Młody zawodnik wykorzystał swoją okazję. Jego postawa na treningach i w meczach sparingowych przekonała Diego Simeone, który zdecydował się włączyć go do kadry pierwszego zespołu na inaugurację sezonu LaLiga.
Co więcej, Ortiz znalazł się w podstawowym składzie Atlético Madryt na spotkanie z Málagą w pierwszej kolejce rozgrywek. Dla piłkarza był to niezwykle ważny moment i kolejny dowód na to, jak szybko zmieniła się jego sytuacja.
Do ostatnich wydarzeń z udziałem Ortiza odniósł się jego były trener, Ante Šimundža. Szkoleniowiec przed meczem z Widzewem Łódź opowiedział o kontakcie, jaki utrzymuje z hiszpańskim zawodnikiem, oraz o jego obecnych sukcesach.
Šimundža przyznał, że cieszy się z tego, jak rozwija się kariera jego byłego podopiecznego. Jak zdradził, obaj mieli okazję ze sobą korespondować, a trener pogratulował Ortizowi osiągnięć wywalczonych po powrocie do Hiszpanii.
Sam zawodnik miał podziękować Šimundžy za rady, które otrzymał podczas wspólnej pracy. To pokazuje, że mimo rozstania relacje między piłkarzem a szkoleniowcem pozostały dobre.
– Jestem zadowolony z jego występów. Pisaliśmy ze sobą i pogratulowałem mu. Podziękował mi za wskazówki, które przekazywaliśmy mu podczas naszego wspólnego czasu – powiedział Šimundža.
Słoweniec odniósł się również do okoliczności odejścia Ortiza ze Śląska. Zaznaczył, że zna kulisy rozstania, ale jego zdaniem sprawa dotyczyła kwestii wykraczających poza sam futbol. Jednocześnie podkreślił, że jest bardzo zadowolony z sukcesu swojego byłego zawodnika.
– Wiemy, jak wyglądało jego odejście, ale chodziło o coś, co wykraczało poza piłkę nożną. Jestem bardzo szczęśliwy z jego sukcesu i czuję satysfakcję – dodał trener.
Historia Ortiza pokazuje, jak szybko może zmienić się sytuacja zawodnika. Jeszcze niedawno musiał pogodzić się ze spadkiem Śląska Wrocław z Ekstraklasy, a dziś otrzymał możliwość gry w podstawowym składzie jednego z najbardziej rozpoznawalnych klubów Hiszpanii. Tym bardziej wymowne jest to, że nie zapomniał o trenerze, który wspierał go podczas wcześniejszego etapu kariery.
