Legia Warszawa nie przeprowadziła szczególnie intensywnej ofensywy transferowej w ostatnich dniach okna. Po odejściu Milety Rajovicia stołeczny klub ostatecznie zdołał jednak sprowadzić Bohdana Wjunnyka. Tym samym Marek Papszun otrzymał do dyspozycji kolejnego zawodnika mogącego wzmocnić formację ofensywną.
Latem szeregi „Wojskowych” zasiliło łącznie ośmiu nowych piłkarzy. Do zespołu dołączyli Jan Kuchta, Łukasz Zjawiński, Zoran Arsenić, Robert Dziezil Jr., Shinnosuke Fukuda, Michal Ševčík, Ivan Brkić oraz wspomniany wcześniej ukraiński napastnik Bohdan Wjunnyk. Transfery miały zwiększyć rywalizację w drużynie i dać trenerowi większe możliwości wyboru.
Problemem pozostaje jednak defensywa. Właśnie w tej części zespołu można dostrzec największe braki kadrowe. Obecnie Marek Papszun ma do dyspozycji pięciu obrońców, wśród których znajduje się również Mateusz Lauryn, niedawno pozyskany z myślą o grze na poziomie Ekstraklasy. Przy takiej liczbie zawodników pole manewru szkoleniowca jest mocno ograniczone.
Legia przeprowadziła tego lata kilka interesujących ruchów transferowych, ale nie wszystkie potrzeby zespołu zostały odpowiednio zabezpieczone. Szczególnie widoczny jest brak wystarczającej liczby zawodników w defensywie, co może mieć znaczenie przy napiętym terminarzu i konieczności rywalizacji na kilku frontach.
Do sytuacji kadrowej warszawskiego zespołu odniósł się sam Marek Papszun. Podczas czwartkowej konferencji prasowej trener nie ukrywał, że klub powinien dokładniej określić, w jakim kierunku ma zmierzać dalsza budowa drużyny.
– Klub powinien określić kierunek dalszego rozwoju kadry – powiedział Papszun, odnosząc się do planowania kolejnych ruchów i przyszłości zespołu.
Szkoleniowiec Legii dał tym samym do zrozumienia, że nie wszystkie kwestie związane z budową drużyny zostały rozwiązane w sposób, który w pełni odpowiada jego oczekiwaniom. Choć do Warszawy trafiło kilku nowych zawodników, potrzeby zespołu wciąż pozostają widoczne.
Papszun został również zapytany bezpośrednio o swoje stanowisko dotyczące letnich transferów Legii. Trener nie zamierzał jednak szerzej rozwijać tematu, podkreślając, że jego zdanie w tej kwestii jest już dobrze znane.
– Moje zdanie jest znane – stwierdził krótko trener Legii Warszawa.
Wypowiedź Papszuna może sugerować, że szkoleniowiec oczekiwał od klubu nieco innego podejścia do budowy kadry. Szczególnie istotne wydaje się znalezienie odpowiedniego balansu pomiędzy wzmocnieniem ofensywy a zapewnieniem odpowiedniej głębi w obronie.
Ostatecznie Legia zakończyła letnie okno transferowe z ośmioma nowymi zawodnikami, ale nie wszystkie problemy kadrowe udało się rozwiązać. Teraz Marek Papszun będzie musiał wykorzystać dostępnych piłkarzy w taki sposób, aby drużyna była w stanie skutecznie rywalizować w dalszej części sezonu.
