Rozstanie Aleksandara Vukovicia z Widzewem Łódź wciąż budzi zainteresowanie kibiców. Po ogłoszeniu decyzji o zakończeniu współpracy z serbskim szkoleniowcem pojawiły się pytania dotyczące jego pożegnania z fanami oraz tego, dlaczego nie zostało ono opublikowane za pośrednictwem oficjalnych kanałów klubu.
Do sprawy odniósł się rzecznik prasowy Widzewa Łódź, Jakub Dyktyński. Odpowiadając na jeden z komentarzy w serwisie X, wyjaśnił, że trener miał możliwość pożegnania się z kibicami za pośrednictwem klubowych mediów. Jak zaznaczył, temat był wcześniej omawiany, jednak Vuković zdecydował się skorzystać z innej możliwości.
„Żeby to nie narastało. Trener miał możliwość pożegnać się z kibicami za pośrednictwem kanałów Klubu, rozmawialiśmy na ten temat. Zdecydował się na inną opcję. Dobrze, że kibice mieli okazję usłyszeć to pożegnanie. To najważniejsze i zgodne ze stylem Trenera. Swoją drogą intro 1910tv do dziś jest epickie” – przekazał Dyktyński.
Aleksandar Vuković pracował w Widzewie od marca do września tego roku. W tym okresie poprowadził łódzką drużynę w 19 spotkaniach, notując sześć zwycięstw, siedem remisów oraz sześć porażek. Ostatecznie władze klubu zdecydowały się zakończyć współpracę z serbskim trenerem.
Widzew nie zwlekał również z wyborem jego następcy. Nowym szkoleniowcem zespołu został Mateusz Stolarski, który przejął obowiązki po Vukoviciu. W piątek młody trener pojawił się na oficjalnej konferencji prasowej, podczas której po raz pierwszy wystąpił w nowej roli.
Sam Vuković pożegnał się z Widzewem w formie nagrania wideo opublikowanego za pośrednictwem serwisu Widzewtomy.net. Serb skierował swoje słowa bezpośrednio do kibiców, a jego wypowiedź spotkała się z bardzo dobrym odbiorem wśród fanów.
W komentarzach pojawiły się jednak pytania, dlaczego podobnego materiału nie zamieszczono w oficjalnych mediach Widzewa. Jeden z kibiców zwrócił uwagę właśnie na ten fakt, co skłoniło rzecznika klubu do przedstawienia kulis całej sytuacji.
Z wyjaśnień Jakuba Dyktyńskiego wynika, że brak pożegnania Vukovicia w klubowych kanałach nie był efektem braku takiej możliwości. Klub miał rozmawiać z trenerem na temat przygotowania materiału, jednak ostatecznie szkoleniowiec postanowił pożegnać się z kibicami w innym miejscu.
Najważniejsze dla klubu było jednak to, że Vuković otrzymał możliwość skierowania swojego komunikatu do sympatyków Widzewa. Zdaniem rzecznika taka forma była również zgodna ze stylem samego trenera. Tym samym klub uznał, że sposób pożegnania nie powinien prowadzić do niepotrzebnych dalszych spekulacji.
Dla kibiców Widzewa był to więc ostatni akcent pracy Aleksandara Vukovicia przy al. Piłsudskiego. Teraz uwaga całego środowiska skupia się już na Mateuszu Stolarskim i jego pierwszych decyzjach jako nowego szkoleniowca łódzkiego zespołu.
