Mateusz Borek nie krył rozczarowania sytuacją, w jakiej na początku sezonu znalazł się Widzew Łódź. Znany komentator w mocnych słowach odniósł się do wyników zespołu, które jego zdaniem nie odpowiadają oczekiwaniom związanym z klubem.
Widzew przed rozpoczęciem rozgrywek miał powody, by patrzeć w przyszłość z dużym optymizmem. Klub dokonał kilku istotnych ruchów kadrowych, a oczekiwania kibiców i środowiska piłkarskiego były zdecydowanie większe niż to, co drużyna prezentowała na boisku.
Pierwsze spotkania sezonu przyniosły jednak sporo rozczarowań. Zamiast regularnie zdobywać punkty i potwierdzać swoje ambicje, łodzianie tracili je w meczach, w których liczyli na zdecydowanie lepsze rezultaty.
Borek zwrócił uwagę przede wszystkim na kontrast pomiędzy dużymi oczekiwaniami a rzeczywistą postawą zespołu. Jego zdaniem przy obecnych możliwościach Widzewa trudno przejść obojętnie obok takiego początku rozgrywek.
Komentator nie zamierzał przy tym łagodzić swojej opinii. W pewnym momencie bardzo dosadnie podsumował sytuację, używając słów: „To jest komedia”.
Tak mocna ocena pokazuje, jak duże emocje wzbudza obecna sytuacja Widzewa. Klub znajduje się pod sporą presją, a każdy kolejny mecz będzie okazją do odpowiedzi na pytanie, czy drużyna jest w stanie szybko odwrócić niekorzystny trend.
Dla kibiców Widzewa najważniejsze będzie teraz przełożenie potencjału kadry na wyniki. Same nazwiska i przedsezonowe ambicje nie wystarczą, jeśli zespół nie zacznie regularnie punktować.
Wypowiedź Borka z pewnością nie pozostanie bez echa. Jego słowa mogą dodatkowo rozpocząć dyskusję na temat kierunku, w którym zmierza Widzew, oraz tego, czy klub rzeczywiście spełnia oczekiwania stawiane mu przed rozpoczęciem sezonu.
Jedno jest pewne — początek rozgrywek nie wygląda tak, jak wielu sympatyków łódzkiego klubu sobie wyobrażało. Widzew potrzebuje poprawy wyników i stabilizacji, jeśli chce uniknąć kolejnych krytycznych ocen w najbliższych tygodniach.
