Bartosz Mazurek będzie musiał jeszcze trochę poczekać na przekonanie do siebie Jana Urbana. Wychowanek Jagiellonii Białystok bardzo dobrze rozpoczął swoją przygodę w Red Bull Salzburg i już teraz można mówić o jego mocnej pozycji w austriackim zespole. Jego regularne występy sprawiają, że coraz częściej znajduje się w wyjściowym składzie Red Bulla. Mimo dobrego początku sezonu nie wystarczyło to jednak, aby otrzymał powołanie do reprezentacji Polski.
Na liście zabrakło również Marcela Reguły. Napastnik Zagłębia Lubin mógłby dać selekcjonerowi dodatkowe możliwości w ofensywie, dlatego jego nazwisko było wymieniane w gronie potencjalnych kandydatów do kadry. Młody zawodnik prezentuje się w Ekstraklasie na tyle dobrze, że część obserwatorów spodziewała się jego obecności wśród powołanych. Ostatecznie Jan Urban zdecydował jednak inaczej.
Niespodzianką nie jest natomiast brak Bartosza Nowaka. 33-letni zawodnik nawet w okresach bardzo dobrej dyspozycji nie zdołał przekonać do siebie kolejnych selekcjonerów. Tym razem sytuacja również się nie zmieniła. Lider GKS-u Katowice będzie musiał zatem nadal czekać na swoją szansę w reprezentacji Polski i debiut w koszulce z orłem na piersi.
W gronie nieobecnych znalazł się także napastnik Motoru Lublin, który od początku sezonu należy do najskuteczniejszych polskich zawodników na poziomie Ekstraklasy. Ma już na koncie sześć bramek i jego forma z pewnością zwróciła uwagę kibiców oraz osób śledzących krajową ligę. Na pierwsze trafienie w reprezentacyjnych barwach będzie jednak musiał jeszcze poczekać.
Przez ostatnie dni w mediach pojawiało się wiele informacji dotyczących przewidywanych powołań. Krążyły również przecieki dotyczące nazwisk, które miały znaleźć się na ostatecznej liście. Teraz nie ma już miejsca na domysły. Jan Urban ogłosił swoje decyzje, dzięki czemu wiadomo zarówno, którzy piłkarze będą walczyć o miejsce w składzie, jak i których zawodników zabraknie podczas najbliższego zgrupowania.
Przed reprezentacją Polski bardzo ważne spotkania. Ich znaczenie może wykraczać poza samą rywalizację w Lidze Narodów. Biało-Czerwoni zmierzą się ze Szwecją, Bośnią i Hercegowiną oraz Rumunią. Wyniki tych meczów mogą mieć wpływ na pozycję Polski przed losowaniem eliminacji do EURO 2028.
Stawką będzie również walka o awans do najwyższej dywizji Ligi Narodów. Reprezentacja Polski będzie chciała wykorzystać najbliższe spotkania do zdobycia jak największej liczby punktów i poprawienia swojej sytuacji w tabeli. Dodatkowo rywalizacja ma znaczenie w kontekście ewentualnej dodatkowej ścieżki kwalifikacyjnej do turnieju finałowego.
Najbliższe zgrupowanie będzie wyjątkowe także ze względu na liczbę zaplanowanych spotkań. Reprezentację Polski czekają aż cztery mecze, co oznacza intensywny okres zarówno dla zawodników, jak i sztabu szkoleniowego. Zgrupowanie rozpocznie się 25 września i potrwa do 5 października.
Jan Urban ma więc przed sobą wymagające zadanie. Selekcjoner będzie musiał odpowiednio zarządzać kadrą podczas intensywnego zgrupowania, a nieobecni zawodnicy będą mieli kolejną okazję, by swoją postawą w klubach zapracować na uwagę trenera. Najbliższe tygodnie pokażą również, czy któryś z nich zdoła zmienić swoją sytuację przed kolejnymi powołaniami.
