Mecz rozpoczął się z 30-minutowym opóźnieniem z powodu awarii na stadionie w Łodzi, o której szerzej pisaliśmy TUTAJ.
Podopieczni Mateusza Stolarskiego już w drugiej minucie mogli objąć prowadzenie. Mateusz Kochalski zdołał jednak obronić uderzenie Giannisa Papanikolaou. Chwilę później bramkarz Wieczystej poradził sobie również z dośrodkowaniem Mario Garcii.
Widzew nadal szukał swojej szansy. Mariusz Fornalczyk zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka minęła słupek. W 16. minucie gospodarze mieli kolejną dobrą okazję. Po dośrodkowaniu Garcii Emil Kornvig oddał strzał głową, jednak Duńczyk nie trafił w światło bramki.
