Piątkowe spotkanie Ekstraklasy pomiędzy Widzewem Łódź a Wieczystą Kraków stanęło pod znakiem zapytania jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Wszystko za sprawą awarii wodociągowej na stadionie. Ostatecznie problem udało się na tyle opanować, że mecz mógł zostać rozegrany, choć rozpoczął się z około 30-minutowym opóźnieniem.
Kibice Widzewa liczyli, że dodatkowe zamieszanie nie wpłynie na postawę ich zespołu. Łodzianie mieli wyraźny cel – odnieść pierwsze zwycięstwo od początku sierpnia, kiedy pokonali Jagiellonię Białystok. Tym razem na ich drodze stanęła Wieczysta Kraków, czyli beniaminek Ekstraklasy, dlatego oczekiwania wobec gospodarzy były spore.
Pierwsza połowa nie przyniosła jednak zdecydowanej przewagi Widzewa. Wieczysta potrafiła dłuższymi fragmentami utrzymywać się przy piłce i spokojnie budować swoje akcje. Krakowianie nie wyglądali jak zespół, który przyjechał do Łodzi wyłącznie po to, by się bronić.
Gospodarze również mieli swoje okazje i częściej potrafili stworzyć zagrożenie pod bramką rywala. Brakowało jednak skuteczności oraz odpowiedniego wykończenia akcji. Widzew nie był w stanie przełożyć swoich momentów przewagi na konkretny rezultat.
Zmiana szkoleniowca na Mateusza Stolarskiego na razie nie przyniosła oczekiwanego przełomu. Nowy trener rozpoczął pracę z zespołem z nadzieją na poprawę wyników, jednak kolejne spotkanie pokazuje, że problemów Widzewa nie da się rozwiązać z dnia na dzień.
Łodzianie zanotowali bowiem drugi remis z rzędu. Po podziale punktów z Legią Warszawa przyszło kolejne spotkanie, w którym Widzew ponownie nie zdołał sięgnąć po pełną pulę.
Tym samym seria meczów bez zwycięstwa wciąż trwa. Dla zespołu, który przed sezonem miał znacznie większe ambicje, jest to coraz bardziej niepokojąca sytuacja. Widzew potrzebuje nie tylko poprawy gry, ale przede wszystkim zwycięstw, które pozwolą odbudować pewność siebie i poprawić pozycję w tabeli.
Na razie efekt zmiany trenera pozostaje ograniczony. Stolarski ma przed sobą sporo pracy, a każdy kolejny mecz będzie coraz ważniejszy zarówno dla zespołu, jak i dla jego sytuacji w ligowej tabeli.
Widzew Łódź pozostaje więc bez zwycięstwa od ponad miesiąca. Piątkowy mecz z Wieczystą miał być okazją do przełamania, lecz zamiast trzech punktów gospodarze ponownie musieli zadowolić się remisem.
