Arbër Hoxha był tego lata blisko opuszczenia Dinama Zagrzeb. Reprezentant Albanii wzbudził zainteresowanie Al-Wahdy, występującej w najwyższej klasie rozgrywkowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Klub z Dubaju rozpoczął rozmowy w sprawie sprowadzenia skrzydłowego.
Dinamo Zagrzeb szybko zaakceptowało przedstawione warunki transferu. Oferta opiewała na 2,5 miliona euro, a chorwacki klub miał otrzymać również dziesięć procent zysku z kolejnego transferu zawodnika. W umowie przewidziano ponadto dodatkowe bonusy. Co ciekawe, niedługo później Al-Wahda z własnej inicjatywy podniosła udział Dinama w przyszłym transferze do 15 procent.
Wcześniej Hoxha znajdował się również na radarze Widzewa Łódź. Pod koniec marca pojawiły się informacje, że łódzki klub prowadzi rozmowy w sprawie pozyskania albańskiego skrzydłowego. Negocjacje miały być już na zaawansowanym etapie, a osiągnięcie porozumienia zarówno w kwestii kwoty transferu, jak i indywidualnych warunków kontraktu zawodnika wydawało się całkiem realne.
Ostatecznie jednak temat transferu do Widzewa ucichł. Przez kolejne tygodnie nie pojawiały się żadne konkretne informacje dotyczące dalszego przebiegu rozmów. Łódzki klub nie zdołał więc doprowadzić całej operacji do szczęśliwego finału.
Sam Hoxha od pewnego czasu rozważał zmianę otoczenia. Poprzedni sezon mógł zaliczyć do udanych, ponieważ w barwach Dinama wystąpił w 42 spotkaniach, zdobywając siedem bramek i notując dziewięć asyst. Mimo solidnych statystyk długo brakowało jednak konkretnej propozycji, która pozwoliłaby mu zmienić klub.
Sytuacja zmieniła się dopiero po zamknięciu letniego okna transferowego w większości europejskich lig. Wtedy pojawiła się konkretna możliwość przenosin do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wszystko wskazywało na to, że transfer do Al-Wahdy jest już tylko formalnością.
Do finalizacji jednak nie doszło. Jak informują chorwackie „Sportske novosti”, Dinamo Zagrzeb uzgodniło wszystkie warunki sprzedaży Arbëra Hoxhy do Al-Wahdy. W ostatniej chwili problem pojawił się jednak po stronie samego zawodnika, który nie zaakceptował przedstawionych mu warunków.
Tym samym transfer opiewający na 2,5 miliona euro upadł na ostatniej prostej. Hoxha pozostał w Dinamie, choć wcześniej jego nazwisko było łączone również z Widzewem Łódź. Dla łódzkiego klubu była to kolejna sytuacja, w której rozmowy dotyczące potencjalnego transferu nie zakończyły się podpisaniem umowy.
