Mariusz Fornalczyk wciąż nie jest gotowy, aby wrócić do pełnych treningów z zespołem Widzewa Łódź. 23-letni skrzydłowy nadal dochodzi do siebie po urazie, którego nabawił się w spotkaniu z Wieczystą Kraków. Obecnie realizuje indywidualny plan treningowy.
Pierwsze informacje przekazane przez Widzew wskazywały, że Fornalczyk przez pewien czas nie będzie mógł trenować po kontuzji odniesionej w ostatnim meczu Ekstraklasy przed przerwą jesienną. Wówczas klub nie poinformował jednak dokładnie, jakiego rodzaju urazu doznał zawodnik ani jak poważny jest jego problem.
Przed kolejnym sparingiem łódzki klub przekazał nowe informacje dotyczące sytuacji zawodnika. Potwierdzono, że Fornalczyk nie zakończył jeszcze procesu powrotu do zdrowia i dlatego nadal pracuje indywidualnie, poza główną grupą zespołu.
„Dochodzi do siebie i w tym tygodniu trenował indywidualnie” – przekazał Widzew.
Oznaczało to, że Fornalczyka ponownie zabrakło w kadrze meczowej Widzewa podczas spotkania ze Starem Starachowice. Jego nieobecność nie była większym zaskoczeniem, ponieważ zawodnik wciąż pracuje nad odzyskaniem pełnej sprawności.
Spotkanie rozegrano w ramach obchodów 100-lecia Starachowic. Widzew zmierzył się w sobotę z trzecioligowym Starem, a drużyna prowadzona przez Mateusza Stolarskiego była zdecydowanym faworytem tego pojedynku.
Czterokrotni mistrzowie Polski nie zawiedli i odnieśli bardzo przekonujące zwycięstwo 6:0. Widzew dominował na boisku i aż sześciokrotnie znalazł drogę do bramki rywala. Jednym z najważniejszych momentów spotkania był efektowny gol Sebastiana Bergiera, który popisał się znakomitym uderzeniem z dystansu.
W porównaniu do poprzedniego sparingu z Górnikiem Łęczna w wyjściowym składzie Widzewa doszło do dwóch zmian. Bartłomieja Drągowskiego zobaczyliśmy między słupkami w miejsce Veljko Ilicia, natomiast Emil Kornvig zastąpił kontuzjowanego Daniego Silvę.
Fornalczak pozostał jednak poza składem. Skrzydłowy nie wystąpił przeciwko Starowi Starachowice, ponieważ nadal przechodzi rehabilitację po urazie odniesionym w spotkaniu z Wieczystą Kraków.
Na ten moment kibicom Widzewa pozostaje więc czekać na kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia zawodnika. Indywidualne treningi są kolejnym etapem jego powrotu do pełnej sprawności, ale Fornalczyk nie jest jeszcze gotowy, aby wznowić pracę na pełnych obrotach z resztą drużyny.
