Jeszcze niedawno Jan Urban cieszył się sporym zaufaniem zarówno kibiców, jak i części ekspertów. Sytuacja wokół selekcjonera reprezentacji Polski zaczęła jednak wyraźnie się zmieniać po czerwcowym zgrupowaniu. W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiały się opinie, że Polski Związek Piłki Nożnej powinien rozważyć zmianę na stanowisku trenera.
Na razie Cezary Kulesza nie zdecydował się na taki krok. Prezes PZPN postanowił pozostawić 64-letniego szkoleniowca na stanowisku przynajmniej do listopadowych spotkań Ligi Narodów. Reprezentację Polski czekają wówczas mecze z Rumunią oraz Szwecją, które mogą mieć istotne znaczenie dla dalszej oceny pracy Urbana.
Wokół tej decyzji pojawiają się różne opinie. Część obserwatorów uważa, że selekcjoner powinien otrzymać więcej czasu, podczas gdy inni wskazują na potrzebę głębszych zmian w drużynie narodowej.
Do drugiej grupy zdaje się zaliczać Wojciech Kowalczyk. Były reprezentant Polski w programie WeszłoTV zwrócił uwagę, że sama zmiana trenera może nie przynieść oczekiwanego efektu. Jego zdaniem problem nie ogranicza się wyłącznie do osoby selekcjonera.
Kowalczyk wskazał również na konieczność dokonania zmian wśród samych zawodników. Według jego opinii z reprezentacją powinni pożegnać się niektórzy bardziej doświadczeni piłkarze, którzy od dłuższego czasu są obecni w kadrze.
Były napastnik nie uważa więc, że wymiana Urbana automatycznie odmieni oblicze „Biało-Czerwonych”. W jego ocenie potrzebne mogą być szersze decyzje dotyczące personalnego kształtu zespołu.
To oznaczałoby potencjalnie większą przebudowę reprezentacji Polski. Nowy selekcjoner, jeśli ostatecznie doszłoby do zmiany, mógłby otrzymać zadanie nie tylko poprawy wyników, ale również stopniowego wprowadzania nowych zawodników.
Na ten moment Jan Urban pozostaje jednak na swoim stanowisku. Ostateczna ocena jego pracy może zależeć między innymi od listopadowych spotkań z Rumunią i Szwecją. Jednocześnie słowa Wojciecha Kowalczyka pokazują, że w debacie o przyszłości reprezentacji pojawia się również temat zmian wśród samych piłkarzy.
