Zbigniew Boniek zdradził ciekawe kulisy zatrudnienia Łukasza Masłowskiego na stanowisku dyrektora sportowego Widzewa Łódź. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, wypowiadając się na kanale Prawda Futbolu, zasugerował, że właściciel łódzkiego klubu, Robert Dobrzycki, od dawna bardzo chciał sprowadzić 45-latka do Widzewa. Boniek podzielił się również swoimi przemyśleniami na temat trenera Mateusza Stolarskiego, zastanawiając się, czy jest on odpowiednią osobą do prowadzenia klubu znajdującego się pod tak ogromną presją.
Masłowski wyrobił sobie bardzo dobrą markę podczas pracy w Jagiellonii Białystok, gdzie pełnił funkcję dyrektora sportowego. Wspólnie z trenerem Adrianem Siemieńcem stworzył świetnie funkcjonujący duet, który odegrał istotną rolę w rozwoju zespołu. Ich współpraca przyniosła znakomite rezultaty, a jej największym sukcesem było zdobycie przez Jagiellonię pierwszego mistrzostwa Polski w historii klubu.
Po pewnym czasie ta udana współpraca dobiegła jednak końca. Pod koniec maja Jagiellonia oficjalnie poinformowała o rozstaniu z Masłowskim. Obie strony porozumiały się w sprawie rozwiązania kontraktu za obopólną zgodą, kończąc tym samym jego przygodę z białostockim zespołem.
Niedługo później zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące kolejnego miejsca pracy 45-latka. Wśród potencjalnych kierunków coraz częściej wymieniano Widzew Łódź. Masłowski był już wcześniej związany z tym klubem, dlatego jego powrót wydawał się całkiem realnym scenariuszem. Ostatecznie medialne doniesienia się potwierdziły.
W czerwcu Widzew oficjalnie ogłosił zatrudnienie Masłowskiego na stanowisku dyrektora sportowego. Był to ważny ruch ze strony łódzkiego klubu, który chce uporządkować i wzmocnić swoje struktury sportowe. Doświadczenie zdobyte przez działacza w Jagiellonii sprawiło, że jego powrót do Łodzi wzbudził spore zainteresowanie kibiców.
Do całej sprawy odniósł się Zbigniew Boniek, który na kanale Prawda Futbolu opowiedział o kulisach zatrudnienia nowego dyrektora sportowego. Były prezes PZPN zwrócił szczególną uwagę na podejście Roberta Dobrzyckiego, sugerując, że właściciel Widzewa wyjątkowo mocno zabiegał o sprowadzenie Masłowskiego.
– Robert Dobrzycki był w nim zakochany – zdradził Boniek, opisując, jak bardzo właściciel łódzkiego klubu chciał nawiązać współpracę z 45-latkiem.
Były reprezentant Polski poruszył również temat Mateusza Stolarskiego i jego pracy w roli szkoleniowca. Boniek ma wątpliwości, czy obecny trener jest odpowiednią osobą do prowadzenia tak wymagającego zespołu jak Widzew. Jego zdaniem praca w łódzkim klubie wiąże się z ogromnymi oczekiwaniami, nieustanną presją oraz dużym zainteresowaniem ze strony kibiców i mediów.
Wypowiedzi Bońka pokazują, że wokół projektu budowanego przez Roberta Dobrzyckiego wciąż nie brakuje dyskusji. Zatrudnienie Łukasza Masłowskiego było ważnym elementem planów Widzewa, a kibice z pewnością będą uważnie obserwować, jakie efekty przyniesie jego praca w strukturach sportowych klubu.
