Mateusz Borek bardzo krytycznie ocenił decyzję Widzewa Łódź o sprowadzeniu hiszpańskiego obrońcy Carlosa Isaaca. Dziennikarz nie krył swojego oburzenia podczas rozmowy na antenie Kanału Sportowego, kwestionując sens wydania tak dużych pieniędzy na tego zawodnika.
Borek zwrócił szczególną uwagę na fakt, że łódzki klub zapłacił za Hiszpana milion euro, mimo że jego kontrakt z Córdobą wygasał za zaledwie cztery miesiące. Zdaniem dziennikarza trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie dla takiej transakcji.
– Kiedy to zobaczyłem, byłem załamany. Powiem tak: albo ktoś jest niespełna rozumu, albo ten facet jest tak zdesperowany, żeby zarobić pieniądze, że aż trudno w to uwierzyć. Carlos Isaac – milion euro. Milion euro! Za przeciętnego prawego obrońcę z Córdoby, któremu za cztery miesiące kończył się kontrakt. Nikt mi nie wmówi, że to był normalny interes. 28-letni boczny obrońca, przeciętny zawodnik, za cztery miesiące dostępny za darmo, a klub płaci milion euro. Przepraszam, ale cała ta sprawa śmierdzi – powiedział Borek.
Widzew Łódź pozyskał Isaaca podczas zimowego okna transferowego. Hiszpan przeniósł się do czterokrotnego mistrza Polski z występującej na drugim poziomie rozgrywkowym Córdoby. Według medialnych doniesień kwota transferu wyniosła milion euro.
Jak dotąd sprowadzenie 28-latka nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Zawodnik nie zdołał przekonać do siebie kibiców ani udowodnić, że może być ważnym elementem drużyny prowadzonej w Łodzi.
Sytuację Hiszpana dodatkowo skomplikowały problemy zdrowotne. Podczas letnich przygotowań do sezonu doznał poważnej kontuzji więzadła pobocznego w kolanie, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy.
Wobec tego Isaac nie otrzymał zbyt wielu możliwości, aby pokazać swoje umiejętności i poprawić dotychczasowe wrażenie. Jego sytuacja stała się kolejnym problemem dla klubu, który liczył na znacznie większy pożytek z tego transferu.
Przed przyjściem do Widzewa Hiszpan miał za sobą również epizod w Atlético Madryt, gdzie zaliczył dwa występy w pierwszym zespole. Jego dotychczasowa kariera dawała nadzieję, że może okazać się wartościowym wzmocnieniem defensywy łódzkiej drużyny.
Na ten moment trudno jednak uznać transfer Carlosa Isaaca za udany. Wypowiedź Mateusza Borka ponownie wywołała dyskusję na temat polityki transferowej Widzewa i pieniędzy wydawanych na nowych zawodników.
Hiszpan wciąż ma szansę zmienić swoją sytuację, ale będzie musiał udowodnić na boisku, że milion euro wydany na jego sprowadzenie nie był pieniędzmi wyrzuconymi w błoto.
