Zbigniew Jakubas wyraził ogromne zadowolenie z ostatnich występów Motoru Lublin. Właściciel klubu uważa, że decyzja o zastąpieniu Mateusza Stolarskiego Mariuszem Misiurą była właściwym ruchem. Szczególnie dużo powodów do radości miał po piątkowym zwycięstwie nad Wisłą Płock, kiedy podkreślił, jak wiele zmieniło się w drużynie pod wodzą nowego szkoleniowca.
Jakubas wrócił również do komentarzy i ironicznych uwag, które pojawiały się po letniej zmianie trenera. Wielu kibiców i obserwatorów kwestionowało decyzję o rozstaniu z trenerem, który pomimo ograniczonych możliwości kadrowych zdołał utrzymać Motor w Ekstraklasie. Pojawiały się także głosy, że zatrudnienie Mariusza Misiury może oznaczać bardziej zachowawczą i statyczną grę zespołu.
Właściciel Motoru uważa jednak, że ostatnie występy drużyny są najlepszą odpowiedzią na wcześniejszą krytykę. Nie ukrywał zadowolenia z tego, co zobaczył na boisku, podkreślając, że obecny styl gry zespołu pokazuje, iż decyzja o zmianie szkoleniowca miała sens.
– Jestem dumny z tej drużyny. Ostatnie sześć spotkań to cztery zwycięstwa i dwa remisy – podkreślił Jakubas, dając do zrozumienia, że z dużym optymizmem patrzy na kierunek, w którym zmierza klub.
Właściciel Motoru zaznaczył również, że zatrudnienie Misiury nie było rozwiązaniem tymczasowym. Klub ma ambitne plany na przyszłość i wierzy, że obecny sztab szkoleniowy pomoże drużynie wejść na wyższy poziom oraz skuteczniej rywalizować w polskiej piłce.
Mariusz Misiura podpisał kontrakt obowiązujący przez minimum trzy lata, z możliwością jego przedłużenia o kolejne sezony. Jakubas chce zapewnić trenerowi odpowiednie warunki i czas na realizację swojej wizji oraz budowę zespołu zdolnego do walki o ambitniejsze cele.
Właściciel jasno przedstawił również swoje oczekiwania. Zależy mu na tym, aby Motor Lublin w końcu miał sztab szkoleniowy odpowiadający ambicjom i potencjałowi klubu. Nie chce, aby głównym celem drużyny było wyłącznie utrzymanie w Ekstraklasie. W przyszłości liczy na znacznie większe osiągnięcia.
Letnie rozstanie z Mateuszem Stolarskim było jednym z najgłośniejszych tematów związanych z Motorem. 33-letni szkoleniowiec, uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych młodych trenerów w Polsce, zdołał utrzymać lubelską drużynę w najwyższej klasie rozgrywkowej, mimo stosunkowo ograniczonych możliwości finansowych i kadrowych. Nie wystarczyło to jednak, aby zachować posadę.
Jakubas postanowił postawić na Mariusza Misiurę, którego sprowadził z Wisły Płock. Początkowo ta decyzja nie wyglądała na szczególnie udaną. Motor rozpoczął sezon w przeciętnym stylu, a zwolniony Stolarski szybko znalazł zatrudnienie w Widzewie Łódź, klubie mającym ambicje walki o czołowe miejsca w lidze.
Z czasem sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Coraz lepsze wyniki Motoru umocniły Jakubasa w przekonaniu, że podjął właściwą decyzję. Piątkowe zwycięstwo nad Wisłą Płock było dla niego kolejnym powodem do zadowolenia. Właściciel klubu nie ukrywa, że wiąże duże nadzieje z Misiurą i jego sztabem, wierząc, że wspólnie mogą zaprowadzić Motor na znacznie wyższy poziom.
