Marcin Robak nie ukrywa rozczarowania obecną sytuacją Widzewa Łódź. Były napastnik czerwono-biało-czerwonych z uwagą śledzi poczynania swojego dawnego klubu, ale nie jest zadowolony z tego, co obserwuje na boisku. W rozmowie z TVP Sport doświadczony piłkarz przedstawił swoje zastrzeżenia dotyczące zarówno postawy zespołu, jak i polityki transferowej łódzkiego klubu.
Zdaniem Robaka jednym z największych problemów obecnego Widzewa jest brak wyraźnych liderów w szatni i na murawie. Były napastnik zauważa, że w drużynie brakuje zawodników, którzy potrafiliby w trudnych momentach zmobilizować pozostałych i wziąć odpowiedzialność za wynik. Według niego podczas oglądania spotkań trudno dostrzec piłkarza zdolnego poderwać cały zespół do walki.
Robak zwrócił również uwagę na mentalność drużyny, szczególnie w sytuacjach, gdy rywale zdobywają pierwszą bramkę. Jak zauważył, dopóki rezultat pozostaje bezbramkowy, w grze Widzewa można dostrzec pewną energię i zaangażowanie. Problem pojawia się jednak po stracie gola, kiedy zespół szybko traci wiarę i przestaje prezentować odpowiednią intensywność.
Były zawodnik Widzewa szczególnie mocno odniósł się do transferów przeprowadzonych przez klub w ostatnim czasie. Jego zdaniem można zaakceptować pojedyncze nieudane decyzje na rynku transferowym, ale skala rozczarowań w Łodzi jest zdecydowanie zbyt duża. Robak podkreślił, że trudno zrozumieć, dlaczego tak wielu sprowadzonych zawodników nie potrafi spełnić oczekiwań.
43-latek przyznał, że sam był zaskoczony liczbą przeciętnych piłkarzy, których Widzew zakontraktował za bardzo duże pieniądze. W jego opinii niektórzy zawodnicy otrzymali wynagrodzenia niewspółmierne do swoich umiejętności i rzeczywistej wartości sportowej. Co więcej, ich przyjście nie przełożyło się na poprawę jakości zespołu. Robak uważa wręcz, że poziom drużyny po niektórych transferach uległ obniżeniu.
Marcin Robak doskonale zna realia Widzewa Łódź, ponieważ sam przez kilka lat reprezentował barwy tego klubu. Na poziomie Ekstraklasy rozegrał w łódzkim zespole zaledwie jedną rundę, natomiast zdecydowaną większość swojego pobytu spędził na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Odegrał również ważną rolę w sezonie 2019/2020, kiedy pomógł drużynie wywalczyć awans z drugiej ligi.
Były reprezentant Widzewa może pochwalić się imponującymi statystykami z okresu gry w Łodzi. Łącznie wystąpił w 142 spotkaniach, zdobywając 76 bramek i notując 18 asyst. Takie liczby sprawiają, że pozostaje jedną z ważniejszych postaci w historii klubu, a jego opinia na temat obecnej sytuacji zespołu ma szczególny wymiar.
Robak nadal interesuje się losami Widzewa i regularnie obserwuje wyniki swojej byłej drużyny. Obecna sytuacja sportowa Łodzian wyraźnie go jednak niepokoi. Jego wypowiedzi pokazują, że problemem zespołu nie są wyłącznie wyniki czy indywidualna dyspozycja poszczególnych zawodników, ale również brak charakteru liderów oraz skuteczności w podejmowaniu decyzji transferowych.
