Mateusz Stolarski zaapelował do piłkarzy Widzewa Łódź o zachowanie koncentracji pomimo pierwszego zwycięstwa odniesionego pod jego wodzą. 33-letni szkoleniowiec podkreślił, że jeden dobry wynik nie oznacza jeszcze całkowitego przełomu i drużyna wciąż ma wiele do poprawienia.
Po przekonującym zwycięstwie 3:0 nad Pogonią Szczecin trener pogratulował swoim zawodnikom dobrej postawy. Zwrócił uwagę na zdobyte trzy bramki, zachowanie czystego konta oraz determinację, dzięki której zespół zdołał przełamać trudny okres. Jednocześnie przestrzegł przed nadmiernym optymizmem.
– Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Musimy zachować spokój. W pewnym momencie sezonu Widzew pokonał Jagiellonię i wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, ale tak się nie stało. Gratulacje dla drużyny za zwycięstwo, trzy strzelone gole, czyste konto i wytrwałość w trudnym okresie, która pozwoliła wygrać ten mecz – powiedział Stolarski, cytowany przez WidzewToMy.net.
Szkoleniowiec przyznał również, że zdobycie trzech punktów miało ogromne znaczenie dla całej drużyny. Jak wyjaśnił, zawodnicy od dłuższego czasu pracowali nad odbudowaniem mentalności i pewności siebie, ale brakowało im najważniejszego elementu, czyli zwycięstwa.
– Musimy cieszyć się z tych trzech punktów, ponieważ wszyscy ich potrzebowaliśmy. Robiliśmy wiele rzeczy, żeby budować mentalność zespołu. Jednak tym, czego brakowało nam do dalszego wzmacniania pewności siebie, były właśnie trzy punkty. Cieszę się, że odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo pod moim wodzą – dodał trener.
Wygrana z Pogonią Szczecin zakończyła niekorzystną serię Widzewa i przyniosła długo wyczekiwaną ulgę piłkarzom, sztabowi szkoleniowemu oraz kibicom. Stolarski uważa jednak, że drużyna powinna potraktować ten wynik jako fundament do dalszej pracy, a nie powód do przedwczesnego świętowania.
Ostrożność trenera nie jest przypadkowa. Wcześniej Widzew również potrafił zanotować ważne zwycięstwo, pokonując Jagiellonię Białystok, ale tamten rezultat nie zapoczątkował serii dobrych występów. Tym razem szkoleniowiec chce uniknąć podobnego scenariusza.
Stolarski przejął czterokrotnych mistrzów Polski po odejściu Aleksandara Vukovicia. Objął zespół w wyjątkowo trudnym momencie sezonu, a władze klubu liczyły, że zmiana na stanowisku trenera przyniesie natychmiastową poprawę wyników.
W Łodzi spodziewano się efektu nowej miotły, który pozwoliłby drużynie odzyskać pewność siebie i szybko zacząć zdobywać kolejne punkty. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza. Pierwsze sześć spotkań pod wodzą Stolarskiego zakończyło się czterema remisami i dwiema porażkami.
Słaba seria zwiększyła presję na nowym szkoleniowcu, dlatego zwycięstwo 3:0 nad Pogonią ma szczególne znaczenie. Trzy punkty dają Widzewowi szansę na odbudowanie pewności siebie, ale Stolarski doskonale wie, że dopiero regularne zdobywanie punktów pokaże, czy drużyna rzeczywiście rozpoczęła wychodzenie z kryzysu.
