Aleksandar Vuković po odejściu z Widzewa Łódź wrócił do tematu letniego okna transferowego i budowy zespołu. Serb przyznał, że miał wpływ na część podejmowanych decyzji, jednak jego zdaniem największym problemem nie była sama liczba przeprowadzonych transferów, lecz przede wszystkim ich odpowiedni moment.
Były trener Widzewa zaznaczył, że nie został całkowicie pominięty w procesie budowania kadry. Jak wyjaśnił, konsultowano z nim każdy transfer, który miał zostać przeprowadzony. Jednocześnie nie chciał sprowadzać całej dyskusji do wzajemnego przerzucania odpowiedzialności. W jego ocenie kluczowe było to, że część ruchów można było przeprowadzić znacznie wcześniej.
Vuković uważa, że wcześniejsze finalizowanie transferów mogło dać zespołowi lepszą pozycję wyjściową przed rozpoczęciem sezonu. Według niego właśnie opóźnienia w podejmowaniu decyzji i realizowaniu poszczególnych ruchów były jednym z istotnych problemów podczas letniej przebudowy drużyny.
Serb odniósł się również do wcześniejszych zapowiedzi dotyczących stabilizacji kadry i ograniczenia liczby zmian. Jak zauważył, latem doszło jednak do praktycznie całkowitego odejścia od wcześniejszej koncepcji dotyczącej tego, jak powinien wyglądać zespół i w jakich zawodników należy inwestować.
Zdaniem Vukovicia spośród zawodników sprowadzonych w ramach nowego podejścia jedynie Karol Świderski wpisywał się w założenia, które wcześniej były omawiane. Pozostałe ruchy transferowe miały już niewiele wspólnego z pierwotnym planem. Były trener Widzewa zdradził również, że część piłkarzy, którzy znajdowali się wcześniej na przygotowanej przez niego liście, ostatecznie może być dziś bliżej Korony Kielce niż Widzewa.
Vuković zwrócił uwagę, że skala zmian w kadrze była duża. Łącznie przez klub przewinęło się około 19 osób, jeśli uwzględnić zarówno zawodników, którzy odeszli, jak i tych, którzy zostali sprowadzeni. Serb nie uważa jednak, aby sama liczba zmian była największym problemem Widzewa. Jego zdaniem znacznie ważniejsza była całkowita zmiana kierunku, w którym miał być budowany zespół.
Jak tłumaczył, pierwsze rozmowy dotyczące nowej struktury sportowej rozpoczęły się jeszcze po zakończeniu poprzedniego sezonu. Podczas gali Ekstraklasy prowadzono już rozmowy dotyczące przyszłego dyrektora sportowego i funkcjonowania pionu sportowego. Następnie przez około miesiąc nastąpiło jednak wstrzymanie części decyzji. Później doszło do zmiany personalnej oraz całkowitego przedefiniowania wcześniejszych założeń.
Według Vukovicia naturalną konsekwencją takiej sytuacji było opóźnienie niektórych działań. Nowy dyrektor sportowy pojawił się w klubie dopiero na początku sierpnia, choć prace nad określonymi ruchami transferowymi miały być prowadzone już wcześniej przez jego współpracowników oraz osoby działające w klubie.
Były trener Widzewa podkreślił więc, że letnia przebudowa nie była wyłącznie kwestią liczby transferów. W jego opinii kluczowe znaczenie miała zmiana całej koncepcji sportowej oraz związane z nią opóźnienia. Ostatecznie Widzew przeszedł kolejną dużą przebudowę kadry, ale nie przyniosła ona oczekiwanej poprawy sytuacji zespołu.
Vuković przyznał, że miał swój udział w początkowym etapie planowania kadry, jednak po zmianach w klubie kierunek budowy zespołu został wyraźnie zmieniony. Serb nie chciał jednak przedstawiać tej sytuacji jako usprawiedliwienia. Jego główny zarzut dotyczył przede wszystkim tego, że część decyzji została podjęta zbyt późno. Jak podsumował, gdyby najważniejsze ruchy udało się przeprowadzić wcześniej, Widzew mógłby rozpocząć sezon z lepszej pozycji.
