Po niedzielnym zwycięstwie w meczu towarzyskim z Puszczą Niepołomice trener Widzewa Łódź, Aleksandar Vuković, spotkał się z dziennikarzami i odniósł się do kilku ważnych kwestii przed startem nowego sezonu. Jednym z głównych tematów była decyzja dotycząca składu rady drużyny. Serbski szkoleniowiec wyjaśnił, dlaczego sam zdecydował o jej składzie, zamiast pozostawić ten wybór piłkarzom.
Przed sezonem 2026/27 PKO BP Ekstraklasy wobec Widzewa Łódź panują coraz większe oczekiwania. Vuković uratował zespół przed spadkiem w poprzednich rozgrywkach, a po pełnym okresie przygotowawczym kibice liczą, że drużyna pokaże swój prawdziwy potencjał i będzie walczyć o znacznie lepsze wyniki.
Letnie przygotowania dały fanom powody do optymizmu. Widzew wygrał cztery z pięciu meczów kontrolnych, a jednym z najbardziej imponujących rezultatów było zwycięstwo nad Beşiktaşem odniesione 10 lipca. Wyniki sparingów napawają optymizmem przed rozpoczęciem ligowej rywalizacji.
Jednocześnie Vuković podkreślił, że sukcesy w meczach towarzyskich nie gwarantują dobrego początku sezonu. Prawdziwym sprawdzianem będzie dopiero walka o ligowe punkty, gdy rozpoczną się oficjalne rozgrywki.
Pierwszy mecz Widzewa Łódź w nowym sezonie Ekstraklasy odbędzie się 26 lipca. Rywalem łodzian będzie Motor Lublin, a spotkanie pokaże, czy dobra forma z okresu przygotowawczego przełoży się na wyniki w lidze.
Po wygranej 2:0 z Puszczą Niepołomice szkoleniowiec został zapytany również o strukturę przywództwa w zespole. Temat wzbudził duże zainteresowanie, ponieważ kibice chcieli dowiedzieć się, kto będzie pełnił najważniejsze role w drużynie.
Vuković potwierdził, że kapitanem Widzewa Łódź pozostanie Juljan Shehu, a funkcję wicekapitana będzie pełnił Bartłomiej Drągowski. W skład rady drużyny weszli także Fran Álvarez, Mateusz Żyro oraz Przemysław Wiśniewski.
Trener zaznaczył, że był to wyłącznie jego wybór. Jego zdaniem to sztab szkoleniowy powinien decydować o składzie rady drużyny, ponieważ to trener najlepiej wie, którzy zawodnicy będą odpowiednimi liderami na boisku i poza nim.
Wyjaśniając swoje stanowisko, Vuković przyznał, że nie jest zwolennikiem wyborów przeprowadzanych przez samych piłkarzy. Uważa, że takie głosowanie mogłoby prowadzić do decyzji opartych bardziej na sympatii niż na rzeczywistych predyspozycjach przywódczych.
Z uśmiechem dodał, że gdyby zawodnicy sami wybierali kapitana, mogliby wskazać „Fornala”, co – jak stwierdził – „nie miałoby żadnego sensu”. W ten sposób podkreślił, że decyzje dotyczące liderów zespołu powinny opierać się na ocenie sztabu szkoleniowego, a nie na popularności wśród kolegów z drużyny.
