Nazwisko Balthazara Pierreta po raz kolejny pojawiło się w kontekście możliwego transferu do Polski. W ostatnich miesiącach francuski pomocnik był wielokrotnie wymieniany jako potencjalny zawodnik klubów PKO Ekstraklasy. Dziennikarz Mohamed Toubache-Ter już wcześniej łączył go z Widzewem Łódź, a doniesienia medialne wskazywały również na zainteresowanie ze strony Lecha Poznań i Widzewa. Pierret, który w przeszłości szkolił się w Escola Varsovia, dobrze zna polskie realia piłkarskie i otwarcie przyznał, że perspektywa gry w Legii Warszawa byłaby dla niego atrakcyjna.
Zamiast przenieść się do Polski podczas zimowego okna transferowego, 26-latek pod koniec stycznia zasilił szeregi francuskiego Red Star, odchodząc z US Lecce. Transfer ten miał zapewnić mu regularne występy i możliwość dalszego rozwoju w ojczyźnie.
Występujący na pozycji defensywnego pomocnika Pierret rozegrał dla nowego klubu 14 spotkań. Red Star zakończył sezon na czwartym miejscu i awansował do baraży o promocję, jednak nie zdołał wywalczyć awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.
W ubiegłym tygodniu Mohamed Toubache-Ter poinformował, że polskie kluby ponownie zainteresowały się pomocnikiem, a wśród nich ponownie znalazł się Widzew Łódź. Na razie jednak żadne inne źródło nie potwierdziło tych doniesień, dlatego sprawa pozostaje otwarta.
Tymczasem Widzew przygotowuje się do nowego sezonu podczas zgrupowania w Austrii. Łodzianie zaprezentowali się znakomicie w meczu towarzyskim z Beşiktaşem, wygrywając 2:0 po golach Emila Kornviga i Frana Álvareza.
Klub pozostaje również aktywny na rynku transferowym. Pozyskanie Mario Garcíi z Racingu Santander było drugim letnim wzmocnieniem Widzewa po wcześniejszym sprowadzeniu Karola Świderskiego.
