Bartłomiej Drągowski przyznał, że nie spodziewał się porażki Widzewa Łódź z Piastem Gliwice, zwłaszcza po pracy wykonanej przez drużynę podczas przerwy reprezentacyjnej. Bramkarz był przekonany, że przygotowania przebiegły pomyślnie, a wysiłek włożony w treningi przełoży się na korzystny wynik.
Po zakończeniu spotkania Drągowski wyjaśnił, że zespół wykorzystał przerwę na dopracowanie różnych elementów swojej gry. Jak podkreślił, piłkarze mieli wystarczająco dużo czasu, aby solidnie przygotować się do kolejnych spotkań. Pracowali nad wszystkim – od pierwszych minut meczu po stałe fragmenty gry. Jak informuje Widzewtomy.net, bramkarz był zaskoczony, że tak intensywne przygotowania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Drągowski przyznał, że jego optymizm wynikał przede wszystkim z tego, co obserwował podczas treningów. Uważał, że drużyna zrobiła znaczące postępy w trakcie okresu przygotowawczego i liczył na mocny występ Widzewa przeciwko Piastowi. Ostateczna porażka była więc dla niego dużym rozczarowaniem.
Kolejne niepowodzenie Widzewa potęguje niepokój związany z formą łódzkiego zespołu. Mimo dużych inwestycji w nowych zawodników drużyna miała za sobą trudny poprzedni sezon, w którym przez długi czas musiała walczyć o utrzymanie. Obecne rozgrywki również nie układają się po myśli klubu. Widzewowi brakuje regularności, która pozwoliłaby mu awansować w tabeli Ekstraklasy.
Po dziesięciu kolejkach ligowych Widzew zgromadził dziewięć punktów i zajmuje 13. miejsce w tabeli. To rozczarowujący początek sezonu dla klubu, którego aktywność na rynku transferowym rozbudziła oczekiwania kibiców. Presja na poprawę wyników staje się coraz większa, a zespół musi udowodnić, że stać go na bardziej stabilną grę.
Mateusz Stolarski objął Widzew 11 września, zastępując Aleksandara Vukovicia. Zmiana szkoleniowca miała pomóc drużynie odwrócić niekorzystny bieg wydarzeń, jednak pierwsze rezultaty nie dają wielu powodów do optymizmu. Stolarski zdobył dwa punkty w swoich pierwszych trzech spotkaniach, a następnie poniósł pierwszą porażkę w roli trenera łódzkiego zespołu.
Do przegranej doszło w niedzielę, kiedy Widzew zmierzył się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Gospodarze zwyciężyli 2:1, pozostawiając gości z kolejnym rozczarowaniem. Dla Drągowskiego i jego kolegów z drużyny wynik był szczególnie frustrujący ze względu na czas poświęcony na przygotowania podczas przerwy reprezentacyjnej.
Porażka uwypukliła również różnicę między oczekiwaniami a tym, co drużyna prezentuje na boisku. Drągowski wierzył, że treningi pomogą Widzewowi przezwyciężyć problemy, jednak spotkanie z Piastem potoczyło się zupełnie inaczej, niż zakładał. Słowa bramkarza pokazują, jak duża frustracja panuje w zespole, który wciąż szuka sposobu na poprawę wyników pod wodzą Mateus
za Stolarskiego.
