Po spadku Lechii Gdańsk z Ekstraklasy klub może zostać zmuszony do sprzedaży swoich największych gwiazd. Wśród zainteresowanych ich pozyskaniem znajduje się Widzew Łódź. Według dostępnych informacji może chodzić o transakcję bez precedensu w historii polskiej piłki klubowej!
Jeszcze przed rozpoczęciem minionego sezonu mało kto przypuszczał, że Lechia Gdańsk pożegna się z Ekstraklasą. Tak się jednak stało, a konsekwencje tego spadku mogą być bardzo poważne – zwłaszcza dla przyszłości najlepszych zawodników drużyny.
Trudno sobie wyobrazić, aby tacy piłkarze jak Tomas Bobček, Camilo Mena czy Ivan Zhelizko pozostali w klubie na kolejny sezon. Pytanie nie brzmi już „czy odejdą?”, lecz „dokąd?”, „kiedy?” i „za ile?”.
Dobrzycki rozpoczyna grę
W tym miejscu robi się naprawdę ciekawie. Jak poinformował Piotr Wołosik w programie „Ofensywni”, Widzew Łódź jest zainteresowany sprowadzeniem Bobčka i Meny. Jednak według naszych informacji na tym nie koniec.
Łódzki klub ma również obserwować Ivana Zhelizkę, a w kuluarach mówi się nawet o rozmowach dotyczących transferu całej trójki zawodników do Widzewa!
Taki ruch wpisywałby się w nową strategię Roberta Dobrzyckiego. Niedawno podkreślał on, że chciałby stawiać na piłkarzy, którzy już udowodnili swoją wartość w Ekstraklasie, zamiast inwestować wyłącznie w zawodników będących niewiadomą.
Taki scenariusz brzmi sensacyjnie. Zhelizko po bardzo dobrym sezonie mógłby zostać następcą lub zastępcą kontuzjowanego Leragera. Widzew poszukuje również napastnika, ponieważ klub planuje rozstać się z Zeqirim. Z kolei Mena to zawodnik, którego chętnie widziałby u siebie praktycznie każdy klub Ekstraklasy.
Sto milionów złotych?!
Gdyby taki transferowy pakiet doszedł do skutku, moglibyśmy mówić o największej transakcji w historii polskiej piłki klubowej.
Nieoficjalnie mówi się, że Lechia bardzo wysoko wycenia swoich najlepszych zawodników. Jednocześnie osoby pytające o ich dostępność miały usłyszeć, że klub nie ustala sztywnych cen i czeka na propozycje rynku.
Według wcześniejszych doniesień Lechia mogła oczekiwać nawet:
15 mln euro za Tomasa Bobčka,
6 mln euro za Ivana Zhelizkę,
4 mln euro za Camilo Menę.
Łącznie daje to aż 25 milionów euro, czyli ponad 100 milionów złotych!
Każdy chce sprzedać jak najdrożej
Oczywiście każdy klub dąży do uzyskania jak najwyższej kwoty za swoich zawodników i nie ma w tym nic zaskakującego. Pytanie tylko, czy uda się znaleźć chętnych gotowych zapłacić aż takie pieniądze.
Jeśli jednak Widzew rzeczywiście zdecydowałby się na sprowadzenie całej trójki, nawet za znacznie niższe kwoty niż te wymieniane w mediach, byłaby to bez wątpienia jedna z najgłośniejszych i najdroższych operacji transferowych w historii polskiego futbolu.
