Niewielka liczba zdobytych bramek w ostatnim czasie wzbudza pytania dotyczące powołania Karola Świderskiego do reprezentacji Polski. Napastnik Widzewa Łódź nie ukrywa jednak, że jego obecna dyspozycja nie jest pierwszym trudniejszym okresem w jego karierze reprezentacyjnej.
Świderski zwrócił uwagę, że w przeszłości również otrzymywał powołania do kadry w momentach, gdy jego sytuacja w klubie wyglądała znacznie gorzej. Jego zdaniem obecne statystyki nie powinny być jedynym kryterium oceny jego przydatności dla reprezentacji.
„Do reprezentacji trafiałem w gorszych momentach” – powiedział zawodnik Widzewa Łódź, odnosząc się do swojej aktualnej formy.
Napastnik zdaje sobie sprawę, że liczba bramek zawsze będzie jednym z najważniejszych elementów oceny jego występów. Jednocześnie podkreśla, że jego forma może zmieniać się w trakcie sezonu, a wcześniejsze doświadczenia pokazują, że potrafił dobrze prezentować się w kadrze mimo słabszego okresu w klubie.
Powołanie Świderskiego ponownie wywołało więc dyskusję wśród kibiców. Część uwagi skupia się przede wszystkim na jego dorobku bramkowym, podczas gdy sam zawodnik przypomina o swojej dotychczasowej historii związanej z reprezentacją Polski.
Dla Świderskiego najważniejsze będzie teraz pokazanie swojej wartości podczas zgrupowania. Dobre występy w narodowych barwach mogą pozwolić mu odpowiedzieć na pojawiające się wątpliwości dotyczące jego obecnej dyspozycji.
Zawodnik Widzewa Łódź pozostaje więc spokojny wobec krytyki i skupia się przede wszystkim na pracy z reprezentacją. Jak sam zaznaczył, w przeszłości znajdował się już w trudniejszych momentach, a mimo to otrzymywał szansę gry dla Polski.
