Łukasz Masłowski zabrał głos na temat letnich ruchów transferowych Widzewa Łódź i Korony Kielce. Dyrektor sportowy Widzewa przyznał, że na obecnym etapie część zawodników, których łódzki klub rozważał podczas budowy kadry, ostatecznie trafiła do zespołu z Kielc.
Wcześniej Aleksandar Vuković również zwracał uwagę na tę sytuację. Były trener Widzewa przyznał, że podczas pierwszego etapu kompletowania zespołu kilka nazwisk, które były brane pod uwagę w Łodzi, znalazło się później w kadrze Korony. W przypadku niektórych zawodników rozmowy z Widzewem miały być już bardzo zaawansowane.
Masłowski podkreślił jednak, że oba kluby znajdowały się w nieco innej sytuacji podczas przeprowadzania transferów. Jego zdaniem Korona mogła pozwolić sobie na bardziej zdecydowane ruchy, ponieważ wcześniej dysponowała stabilniejszą kadrą pod względem liczby zawodników, struktury wynagrodzeń oraz przygotowania fizycznego zespołu.
– Korona jest na innym etapie. Te transfery zostały przeprowadzone w momencie, kiedy mieli stabilny zespół pod względem liczby zawodników, wynagrodzeń i przygotowania motorycznego. Mogli więc pozwolić sobie na mocniejsze ruchy – powiedział Masłowski w programie „Sport po łódzku”.
Dyrektor sportowy Widzewa zaznaczył jednocześnie, że na ostateczną ocenę letniego okna transferowego Korony jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Jego zdaniem warto poczekać na większą próbę czasu, ponieważ dopiero wyniki osiągnięte w dalszej części sezonu pokażą, jak dużą wartość przyniosły nowe nabytki.
Masłowski zwrócił także uwagę na pozytywny początek sezonu w wykonaniu Korony. Nowi zawodnicy szybko odnaleźli się w zespole, a wyniki osiągane przez kielczan sprawiły, że projekt budowany przy ulicy Ściegiennego zaczął wyglądać obiecująco. Ostateczne wnioski będzie można jednak wyciągnąć dopiero po zakończeniu rozgrywek.
Sytuacja Widzewa jest obecnie znacznie mniej komfortowa. Łódzki zespół zdobył dziewięć punktów w dziewięciu kolejkach Ekstraklasy, co nie spełniało oczekiwań związanych z początkiem nowego projektu. W przerwie reprezentacyjnej drużyna miała więc sporo powodów do pracy, a nowy szkoleniowiec Mateusz Stolarski rozpoczął przygotowania do kolejnych spotkań.
Latem przy Piłsudskiego doszło do wielu zmian zarówno w kadrze, jak i w strukturze sportowej klubu. Widzew pozbył się kilku zawodników, których nie uwzględniano w dalszych planach, a jednocześnie próbował wzmocnić poszczególne pozycje. Wśród piłkarzy, którzy opuścili klub, znaleźli się między innymi Osman Bukari oraz Andi Zeqiri.
Na ten moment to jednak Korona może pochwalić się bardziej udanym początkiem sezonu. Masłowski pozostaje ostrożny w swoich ocenach i podkreśla, że o jakości transferów najlepiej świadczą wyniki osiągane w dłuższej perspektywie. Widzew natomiast będzie miał okazję odpowiedzieć na boisku w kolejnych tygodniach i pokazać, czy zmiany przeprowadzone latem przyniosą oczekiwane rezultaty.
