Piotr Burlikowski, dotychczasowy dyrektor sportowy Widzewa Łódź, rozstał się z klubem. Jak poinformował Tomasz Wałarczyk na kanale Sekcji Piłkarskiej, właściciel klubu Robert Dobrzycki chciał zatrzymać 55-latka, jednak nowo zatrudniony dyrektor sportowy Łukasz Masłowski miał inne zdanie.
Po bardzo rozczarowującym sezonie Widzew Łódź przechodzi obecnie gruntowne zmiany zarówno kadrowe, jak i organizacyjne w pionie sportowym.
W ubiegłą środę czterokrotny mistrz Polski oficjalnie potwierdził zakończenie współpracy z trzema działaczami. Z klubem pożegnali się Piotr Burlikowski, Sławomir Rafałowicz oraz Dariusz Adamczuk.
Jak się okazuje, znaczący wpływ na te decyzje miał nowy dyrektor sportowy Łukasz Masłowski. W przypadku Piotra Burlikowskiego, według informacji przekazanych przez Tomasza Wałarczyka na kanale Sekcji Piłkarskiej, Robert Dobrzycki był zwolennikiem dalszej współpracy z 55-latkiem, jednak ostatecznie przeważyła opinia Masłowskiego.
– Rozstanie z Dariuszem Adamczukiem było bardziej spodziewane niż odejście Piotra Burlikowskiego. Robert Dobrzycki chciał go zatrzymać, ale ostateczna decyzja należała do szefa pionu sportowego, Łukasza Masłowskiego – ujawnił Wałarczyk.
Jeśli chodzi o ruchy transferowe, Widzew Łódź pozyskał dotychczas tylko jednego nowego zawodnika. Do klubu na zasadzie transferu definitywnego z Panathinaikosu dołączył reprezentant Polski, Karol Świderski.
