Marek Hanousek otrzymał status wolnego zawodnika. Spadek Dukli Praga do drugiej ligi oznacza, że nie będzie już członkiem tego zespołu. To dobry moment, aby przypomnieć, że doświadczony pomocnik otrzymał wcześniej ofertę powrotu do Widzewa Łódź.
Hanousek jest jednym z pięciu zawodników, w tym Tomášem Pekhartem, którzy doświadczyli spadku z czeskiej ekstraklasy. Co czeka 34-latka, na razie nie wiadomo.
Przez krótki okres czasu reprezentował barwy stołecznego klubu. Od zimy poprzedniego roku był to jego drugi pobyt w drużynie. Jego obecność nie przyniosła jednak wielkich korzyści. Wystąpił jedenaście razy.
Wychowanek Slavia Uniwersytet znajduje się w trudnej sytuacji, choć niekoniecznie bez wyjścia. Warto pamiętać, że po jego odejściu z Widzewa Dariusz Adamczyk zaproponował natychmiastowy powrót po zakończeniu sezonu, pod warunkiem że Hanousek przyjąłby ofertę.
Marek ma silną chęć pomocy klubowi, z którym jest związany od dłuższego czasu. Był jednak przekonany, że nie miałby dużych szans na grę w Widzewie. Pomysł, jaki dla niego mieliśmy, nadal jest w trakcie opracowywania. Po zakończeniu kariery w Czechach otrzymał zaproszenie do powrotu. W przypadku spadku Dukli Marek najprawdopodobniej chciałby zostać w zespole na dłużej. Warunki zostały ustalone i czekamy na jego przyjazd. Biorąc pod uwagę, że obecnie uczęszcza na zajęcia, wróciłby do drużyny rezerw jako zawodnik, a jednocześnie rozważałby rozpoczęcie pracy trenerskiej. Widzew od dawna nie miał zawodników tego kalibru i widzieliśmy, w jaki sposób kibice pożegnali się z nim – powiedział działacz w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” w styczniu. Dla władz Widzewa pozostaje pytanie, czy w tej sprawie cokolwiek się zmieniło.
W sierpniu Hanousek skończy 35 lat. W czasie gry w „Czerwono-Biało-Czerwonych” awansował do Ekstraklasy i spędził w klubie pięć sezonów. W 152 występach zdobył dziewięć bramek i zaliczył sześć asyst.
