Obrońca Widzewa Łódź, Przemysław Wiśniewski, był jednym z gości programu „Dzień z Widzewem” na kanale Meczyki w serwisie YouTube. Reprezentant Polski opowiedział o wymagającym okresie przygotowawczym, zmianach taktycznych, swojej roli w defensywie oraz oczekiwaniach związanych z nadchodzącym sezonem PKO BP Ekstraklasy.
Trudny okres przygotowań
Wiśniewski przyznał, że obecne zgrupowanie jest bardzo wymagające pod względem fizycznym. Większość zawodników rozpoczęła już trzeci tydzień treningów, natomiast on sam jest w drugim tygodniu przygotowań. Pierwszy mecz sparingowy pokazał, jak bardzo intensywne treningi wpływają na organizmy piłkarzy. Zmęczenie było wyraźnie widoczne, ale jest to naturalny etap budowania formy przed startem sezonu.
Niewiele czasu na oglądanie Klubowych Mistrzostw Świata
Piłkarz przyznał również, że podczas zgrupowania trudno znaleźć czas i siły na śledzenie Klubowych Mistrzostw Świata. Spotkania rozgrywane są późno wieczorem, a po dwóch intensywnych jednostkach treningowych każdego dnia zawodnicy są na tyle zmęczeni, że odpoczynek staje się najważniejszy.
Nowy sezon z większym spokojem
Zdaniem Wiśniewskiego Widzew podejdzie do nadchodzących rozgrywek w zupełnie innym nastawieniu niż przed rokiem. W poprzednim sezonie drużyna przez długi czas walczyła o utrzymanie i pozostawała pod ogromną presją. Teraz zespół chce zachować chłodne głowy, grać spokojniej i od początku sezonu prezentować większą pewność siebie.
Elastyczność taktyczna będzie atutem
Zapytany o ustawienie defensywy, Wiśniewski podkreślił, że sztab szkoleniowy wciąż testuje różne rozwiązania. Na treningach zespół często pracuje nad grą w ustawieniu z czwórką obrońców, jednak sam zawodnik nie widzi problemu z przechodzeniem między systemem z trzema i czterema defensorami. Jak zaznaczył, oba warianty są mu doskonale znane.
Współpraca w środku obrony
Lider defensywy Widzewa zwrócił uwagę, że dobra komunikacja pomiędzy środkowymi obrońcami ma ogromne znaczenie zarówno w bronieniu, jak i podczas rozpoczynania akcji. Trener Aleksandar Vuković regularnie zmienia zestawienia defensorów na treningach, aby każdy mógł wypracować odpowiednie zrozumienie z kolegami. Wiśniewski współpracuje z Visusem, Andreou oraz Żyrą, który obecnie wraca do pełni sił po drobnym urazie. Steve Kapuadi ma dołączyć do zespołu przed ostatnim sparingiem z Puszczą Niepołomice, a obrońca podkreślił, że dobrze współpracuje z każdym ze swoich partnerów.
Serie B a Ekstraklasa
Porównując napastników, z którymi mierzył się w Polsce i we Włoszech, Wiśniewski stwierdził, że w Serie B dominują zawodnicy znacznie silniejsi fizycznie. Każdy pojedynek wymaga tam ogromnego wysiłku przez pełne 90 minut. W Ekstraklasie również trafiają się wymagający rywale, jednak żaden z napastników nie sprawił mu dotąd problemów na tyle dużych, by całkowicie zdominować jego grę.
Szybka adaptacja po powrocie
Powrót do Ekstraklasy nie był dla reprezentanta Polski dużym wyzwaniem. Przed wyjazdem za granicę spędził w lidze pięć lat, dlatego dobrze znał zarówno większość klubów, jak i zawodników. Nawet podczas pobytu we Włoszech regularnie śledził rozgrywki w Polsce, co znacznie ułatwiło mu ponowną aklimatyzację.
Gol dla reprezentacji nie zmienia jego stylu gry
Na koniec Wiśniewski z uśmiechem odniósł się do pytania o piękną bramkę zdobytą w meczu reprezentacji Polski z Nigerią. Przyznał, że jedno efektowne trafienie nie oznacza, iż od teraz będzie regularnie próbował uderzeń z dystansu. Zdradził nawet, że podczas pierwszego treningu po powrocie do klubu oddał podobny strzał, a trener szybko zażartował, aby nie próbował zbyt wielu takich pomysłów. Mimo wszystko cieszy go, że kibice dostrzegają jego umiejętność oddawania mocnych strzałów z daleka.
