Robert Dobrzycki od początku swojej działalności w Widzewie Łódź nie zamierzał prowadzić spokojnej, wieloletniej budowy zespołu. Właściciel klubu zdecydował się na zdecydowane inwestycje, licząc na szybkie zbliżenie się do czołowych drużyn Ekstraklasy. Ambicje były bardzo duże, a jednym z głównych celów miała być walka o udział w europejskich pucharach.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Widzew nie zdołał spełnić zakładanych oczekiwań sportowych. Zamiast rywalizować o najwyższe lokaty, łódzki zespół przez znaczną część sezonu musiał koncentrować się na walce o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatecznie drużyna zdołała pozostać w Ekstraklasie, ale sezon trudno było uznać za realizację ambitnych planów.
Nowych informacji na temat sytuacji finansowej klubu dostarcza najnowszy raport Grant Thornton Polska zatytułowany „Finansowa Ekstraklasa”. Tegoroczna edycja opracowania dotyczy sezonu 2025/2026 i pokazuje, jak wyglądały finanse poszczególnych klubów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Raport obejmuje między innymi pierwszy sezon Widzewa Łódź pod rządami Roberta Dobrzyckiego. Z przedstawionych danych wynika, że klub zanotował w tym okresie bardzo dużą stratę netto, przekraczającą 90 milionów złotych. To pokazuje skalę finansowych zmian, jakie nastąpiły w klubie po wejściu nowego właściciela.
Szczególnie interesujące są dane dotyczące wynagrodzeń. Na pensje pierwszego zespołu przeznaczono aż 68,3 miliona złotych, podczas gdy we wcześniejszym okresie było to 22,2 miliona złotych. Podana kwota nie uwzględnia amortyzacji i umorzenia. W zestawieniu znalazły się również wydatki związane z wynagrodzeniami drugiego zespołu, które wyniosły 4,8 miliona złotych, oraz kosztami administracyjnymi sięgającymi 10,2 miliona złotych.
Po uwzględnieniu amortyzacji i umorzenia całkowita wartość tych kosztów przekroczyła 101 milionów złotych. Skala wydatków pokazuje więc, jak mocno zmienił się budżet Widzewa w porównaniu z wcześniejszym okresem.
W klasyfikacji klubów pod względem wydatków na wynagrodzenia Widzew znalazł się bardzo wysoko. Wyżej od łódzkiej drużyny sklasyfikowano jedynie Legię Warszawa. Za Widzewem znalazły się natomiast między innymi Lech Poznań oraz Raków Częstochowa.
Jeszcze bardziej wymowny obraz daje porównanie kosztów wynagrodzeń z przychodami klubu. Widzew w analizowanym okresie wygenerował łącznie 67,3 miliona złotych przychodów. W porównaniu z poprzednim okresem oznaczało to wzrost o niespełna 3 miliony złotych.
Oznacza to, że wskaźnik wynagrodzeń w stosunku do przychodów wyniósł aż 150 procent. Dane te pokazują, jak ogromne środki zostały przeznaczone na funkcjonowanie zespołu i rozwój klubu w pierwszym sezonie Roberta Dobrzyckiego. Inwestycje miały pomóc Widzewowi w szybkim awansie do grona ligowej czołówki, jednak wynik sportowy nie odpowiadał skali poniesionych nakładów.
