Widzew Łódź od dłuższego czasu uważnie obserwuje Kamila Jakubczyka, który obecnie reprezentuje Arkę Gdynia. Jednak według Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl, z perspektywy klubu pojawiły się pewne wątpliwości dotyczące finalizacji transferu.
Kamil Jakubczyk ma za sobą udany sezon. Pomocnik, który w przeszłości szkolił się w Pogoni Szczecin, rozegrał 31 spotkań po awansie Arki Gdynia do Ekstraklasy, zdobywając dwa gole i notując jedną asystę. Wszystko wskazuje na to, że 21-latek nadal będzie występował na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Od dłuższego czasu wiadomo, że Widzew Łódź jest zainteresowany pozyskaniem zawodnika. Wiele mediów sugerowało, że transfer może zostać sfinalizowany już w najbliższym czasie. Według Tomasza Galińskiego z WP SportoweFakty piłkarz był już o krok od dołączenia do drużyny z Łodzi.
Tymczasem Tomasz Włodarczyk stwierdził: „Jakubczyk raz jest bliżej Widzewa, a raz trochę dalej.” Wydawało się, że wszystkie kwestie zostały już uzgodnione, jednak w łódzkim klubie zaczęły pojawiać się pewne zastrzeżenia dotyczące całej operacji.
Dziennikarz podkreślił, że jeśli Widzew rzeczywiście chce pozyskać 21-letniego pomocnika, powinien działać szybko, ponieważ zawodnikiem interesują się również inne kluby. Dokładne powody opóźnień nie są znane, ale według Włodarczyka czas odgrywa tutaj istotną rolę.
Dodatkowo wspomniał on, że do walki o podpis młodzieżowego reprezentanta Polski może włączyć się także Górnik Zabrze. Na ten moment nie pojawiły się jednak informacje o konkretnych negocjacjach prowadzonych przez zabrzański klub.
