Efthymis Koulouris w ostatnich dniach znalazł się w centrum uwagi na polskim rynku transferowym. Grecki napastnik, który po rozstaniu z saudyjskim Al-Ula stał się dostępny, wzbudził zainteresowanie kilku klubów. Ostatecznie walkę o jego podpis wygrała Wieczysta Kraków, przedstawiając zawodnikowi zdecydowanie najbardziej atrakcyjne warunki finansowe.
Sytuacja przez pewien czas była jednak bardzo dynamiczna. Po pojawieniu się informacji o dostępności Koulourisa do rywalizacji szybko przystąpiło kilka polskich zespołów. Z naszych informacji wynika, że sam piłkarz jeszcze niedawno nie był pewny, którą ofertę powinien wybrać. O jego względy walczyły między innymi Widzew Łódź i Wieczysta.
Widzew od kilku dni intensywnie pracował nad możliwością sprowadzenia greckiego napastnika. Klub z Łodzi traktował Koulourisa jako jednego z najważniejszych kandydatów do wzmocnienia ofensywy. Równocześnie pojawiły się informacje, że zawodnik zdecydował się na Wieczystą Kraków. Mateusz Miga z TVP Sport przekazał, że Grek wybrał właśnie ten kierunek. Nie była to jednak całkowita niespodzianka, ponieważ zainteresowanie krakowskiego klubu Koulourisem było sygnalizowane już wcześniej.
Do walki próbowała włączyć się również Jagiellonia Białystok. Według pojawiających się informacji dyrektor sportowy Radosław Kucharski miał kontaktować się z zawodnikiem i sprawdzać możliwość przeprowadzenia transferu. Ostatecznie jednak oferta klubu z Podlasia nie mogła konkurować z propozycjami przedstawionymi przez Wieczystą oraz Widzew.
Ponad milion euro rocznie na stole
Wieczysta i Widzew miały zaproponować Koulourisowi kontrakty o podobnej długości. W obu przypadkach mowa była o umowie obowiązującej przez dwa lata. Kluczowa różnica pojawiła się jednak przy wynagrodzeniu. I właśnie pod tym względem krakowski klub zdecydowanie wyprzedził konkurencję.
Mateusz Borek informował, że Wieczysta zaoferowała greckiemu napastnikowi około miliona euro rocznie. Z naszych ustaleń wynika natomiast, że rzeczywista kwota może być nawet nieco wyższa. Oznacza to, że podstawowe wynagrodzenie zawodnika znalazło się na poziomie przekraczającym milion euro w skali roku.
Oferta Widzewa była wyraźnie niższa. Według naszych informacji Wieczysta zaproponowała Koulourisowi około 30 procent więcej niż klub z Łodzi. Jeżeli dodatkowo uwzględnić możliwe bonusy zapisane w kontrakcie, różnica pomiędzy obiema propozycjami mogła stać się jeszcze większa.
Nie oznacza to jednak, że Widzew nie miał możliwości finansowego podbicia swojej propozycji. W ostatnim czasie z Łodzi płynęły sygnały, że klub zmienił podejście do polityki płacowej i nie chce wracać do wcześniejszego poziomu wydatków. Wieczysta pod tym względem działała zdecydowanie odważniej.
Za transferem Koulourisa przemawiała więc nie tylko sportowa wizja, ale również potężna oferta finansowa. Wojciech Kwiecień nie zamierzał przejmować się ograniczeniami, które najwyraźniej obowiązywały jego konkurentów. W efekcie Wieczysta Kraków wygrała transferową rywalizację i wszystko wskazuje na to, że były król strzelców Ekstraklasy wkrótce będzie reprezentował właśnie jej barwy.
