Widzew Łódź otrzymał dobre wiadomości przed nadchodzącym spotkaniem z Pogonią Szczecin w ramach rozgrywek Ekstraklasy. Brazylijski skrzydłowy Paulinho Bóia wraca do kadry meczowej po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją. Trener Mateusz Stolarski potwierdził tę informację podczas przedmeczowej konferencji prasowej. Do dyspozycji szkoleniowca będzie również Mario García.
Stolarski przedstawił także aktualną sytuację zdrowotną pozostałych zawodników. Carlos Isaac, Szymon Czyż oraz Lukas Lerager mają wznowić treningi dopiero w nowym roku. Z kolei Dani Silva i Mariusz Fornalczyk powinni być gotowi do gry w trakcie lub po zakończeniu najbliższej przerwy reprezentacyjnej.
Najważniejszą wiadomością dla kibiców Widzewa jest jednak powrót Paulinho. Brazylijczyk znalazł się w kadrze na sobotnie spotkanie z Pogonią, podobnie jak Mario García. Ich dostępność daje trenerowi dodatkowe możliwości przy ustalaniu składu na kolejne ligowe starcie.
Paulinho trafił do Widzewa podczas letniego okna transferowego. Łódzki klub nie musiał płacić za jego pozyskanie, ponieważ zawodnik dołączył do zespołu jako wolny agent po wcześniejszym rozstaniu z portugalskim Nacionalem. Już na początku pojawiały się jednak pewne wątpliwości dotyczące tego transferu. Brazylijczyk w poprzednich latach zmagał się bowiem z problemami zdrowotnymi, które wielokrotnie wykluczały go z gry.
Obawy szybko znalazły potwierdzenie. Paulinho zadebiutował w barwach Widzewa 15 sierpnia w spotkaniu przeciwko Koronie Kielce, ale jego występ trwał zaledwie kilka minut. Niedługo później doznał kontuzji łydki, która wyeliminowała go z kolejnych występów. Od tamtej pory nie pojawił się na boisku w pierwszej drużynie łódzkiego klubu.
Tym samym Brazylijczyk nie miał zbyt wielu okazji, aby zaprezentować swoje umiejętności i udowodnić, że może być wartościowym wzmocnieniem zespołu. Najwięcej spotkań w dotychczasowej karierze rozegrał dla Nacionalu. W 49 występach zdobył pięć bramek i zanotował cztery asysty. W przeszłości reprezentował również barwy takich klubów jak między innymi São Paulo.
Sytuacja zawodnika nie umknęła uwadze dyrektora sportowego Widzewa, Łukasza Masłowskiego. Już we wrześniu działacz otwarcie przyznał, że Paulinho jest jednym z największych rozczarowań letniego okna transferowego. Szczególne zastrzeżenia dotyczyły przygotowania fizycznego Brazylijczyka w momencie jego przyjazdu do Łodzi.
Masłowski odniósł się do tej sprawy w programie „Sport po łódzku”. Nie ukrywał swojego niezadowolenia z rozwoju sytuacji, podkreślając, że Paulinho należał do zawodników, którzy przyjechali do klubu w najsłabszej dyspozycji fizycznej. Zaznaczył jednocześnie, że jego uwagi nie były wymierzone personalnie w piłkarza, lecz dotyczyły również odpowiedzialności klubu za przeprowadzony transfer.
Kontuzja sprawiła, że Brazylijczyk nie miał możliwości zmienić opinii dyrektora sportowego. Brak regularnych występów uniemożliwiał mu pokazanie swoich możliwości i walkę o ważniejszą pozycję w drużynie Mateusza Stolarskiego.
Teraz sytuacja zaczyna się jednak poprawiać. Powołanie do kadry na mecz z Pogonią Szczecin daje 28-latkowi szansę na rozpoczęcie nowego rozdziału w Widzewie. Nie wiadomo jeszcze, czy otrzyma okazję do gry, ale sam powrót do dyspozycji trenera jest pozytywnym sygnałem dla łódzkiego zespołu.
Po trudnym początku przygody z Widzewem Paulinho wreszcie może udowodnić swoją wartość. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Brazylijczyk zdoła wykorzystać otrzymaną szansę i uzasadnić decyzję klubu o sprowadzeniu go do Łodzi.
