Widzew Łódź zakończył przygotowania do nowego sezonu przekonującym zwycięstwem nad Puszczą Niepołomice, jednak wynik zszedł na dalszy plan z powodu kontuzji Carlosa Isaaca. Hiszpański obrońca musiał przedwcześnie opuścić boisko, co wywołało niepokój w klubie na kilka dni przed rozpoczęciem rozgrywek PKO BP Ekstraklasy.
Spotkanie z Puszczą było ostatnim sparingiem drużyny Aleksandara Vukovicia przed inauguracją sezonu. Widzew wygrał 2:0 z pierwszoligowym rywalem po golu Mariusza Fornalczyka oraz bramce samobójczej przeciwników. Choć wynik napawa optymizmem, największym tematem po meczu okazał się uraz Isaaca.
Hiszpan rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie, ale nie był w stanie dokończyć meczu. Po starciu z jednym z rywali doznał kontuzji i musiał opuścić murawę, wzbudzając natychmiastowe obawy sztabu szkoleniowego i kibiców.
Na ten moment klub nie poinformował o dokładnej diagnozie, jednak pierwsze sygnały nie są optymistyczne. Widzew czeka na wyniki szczegółowych badań, które pokażą, jak poważny jest uraz oraz jak długo zawodnik może pozostawać poza grą.
Po zakończeniu spotkania trener Aleksandar Vuković przyznał, że kontuzja Isaaca była dla niego największym minusem sparingu. Podkreślił, że jest jeszcze zbyt wcześnie na ostateczną ocenę stanu zdrowia piłkarza, ale pierwsze oznaki wskazują na poważniejszy problem.
– Kontuzja Carlosa Isaaca była dla mnie jedynym poważnym negatywem tego meczu. Na tym etapie trudno cokolwiek powiedzieć, musimy poczekać na dokładne badania. Na tę chwilę wygląda to na poważny uraz – powiedział szkoleniowiec.
Jeśli wstępne obawy się potwierdzą, Widzew Łódź będzie musiał rozpocząć nowy sezon bez jednego ze swoich obrońców. Byłby to znaczący problem dla Aleksandara Vukovicia, który finalizuje przygotowania zespołu do pierwszych ligowych spotkań.
W najbliższych dniach Carlos Isaac przejdzie szczegółowe badania medyczne. To one pozwolą określić zakres urazu oraz przewidywany czas powrotu do gry.
Na razie przyszłość 28-letniego Hiszpana pozostaje niewiadomą. Kibice Widzewa liczą, że kontuzja okaże się mniej groźna, niż wskazują pierwsze prognozy, jednak wszystko wskazuje na to, że klub może rozpocząć sezon z poważnym osłabieniem.
